Wysłany: 20-10-2011, 23:10 Sposób na zimę - mokry skafander
Witam
proszę o kilka wskazówek, patentów na nurkowanie w mokrym skafandrze w jesień - zimę.
przygodę z nurkowaniem zacząłem na wiosnę, OWD, kilka nurów wiosna - lato, wtedy było ok z wytrzymaniem zimna.
ale teraz już nie za bardzo najgorzej dłonie i stopy, kupiłem skarpety neoprenowe ale zawsze się coś tam dostanie.
jakie macie swoje sprawdzone patenty??? owinąć skarpety taśmą izolacyjną? lateksowe rękawice pod rękawice do nurkowania?? itd.....................
proszę o jakieś wskazówki.
Pozdrawiam
P.S i proszę nie rozpisywać się na temat: najlepszy to jest suchar itp. bo to wiem!!!
suchar będzie na następny sezon a w tym trzeba sobie radzić
Ostatnio zmieniony przez kovalelb 20-10-2011, 23:11, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 59 Dołączył: 25 Lip 2006 Posty: 78 Skąd: Kraków
Wysłany: 20-10-2011, 23:22
Najprościej - worki foliowe na nogi, rękawice lateksowe z na łapki. Żyleta pod piankę, ciepła woda do pianki i jakoś się da.
No i trening w rozbieraniu z pianki coby nie przymarzła do siakiejś ławeczki
Daje się rade (zanim nie pozna się zalet suchego )
Torin
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 20-10-2011, 23:38
Skarpeta neoprenowa, pod bluzę trykotka. Podobno folia termiczna pod pianką daje niezły rezultat. Na pewno nie sprawdziły się polewania gorącą wodą: szczególnie w skarpetkach. Ogrzewanie chemiczne pod wodę, to tez nie najlepszy pomysł.
Ja używam jako żylety 2 mm pianki shorty Tribord, którą wkładam pod skafander oraz ogrzewaczy żelowych - o takich: http://ogrzewacze.net/details.html?id=25
Wkładam je między żyletę a skafander na wysokości klatki piersiowej. Przez około 30 minut ogrzewacz daje odczuwalne ciepło. Nie jest to rewelacja, ale póki nie mam suchacza musi wystarczyć. Poza tym to nie jest ogrzewacz chemiczny w sensie niebezpieczny bo żrący, parzący itp.
Ostatnio zmieniony przez Bercik 21-10-2011, 00:12, w całości zmieniany 2 razy
Bez przesady, duży dyskomfort jest w momencie wejścia do wody. W teraz woda ma 14 stopni i na piankę 7mm jest to naprawdę sporo. Każdy zdrowy chłop zniesie te 20 sekund jak zalewa się pianka. A jak nie zniesie to pipa jest i tyle.
No właśnie
Jedno co Ci mogę polecić, bo tak na prawde to nie ma problemu, to kup sobie dobre rękawiczki,- polecam Waterproof, niektóre dostępne na rynku są zrobione z tak beznadziejnego neoprenu , że poprostu przeciekają tak jak by były wełniane.
Kiedyś też marzły mi ręce, w wodzie zimniejszej niż 7 st, po zmianie rękawiczek jest zupełnie inna bajka.
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 21-10-2011, 08:36 Re: Sposób na zimę - mokry skafander
kovalelb napisał/a:
Witam
proszę o kilka wskazówek, patentów na nurkowanie w mokrym skafandrze w jesień - zimę.
mam nadzieję że używasz butów i rękawiczek ?
No i jaki to skafander ? Bo jeśli tylko 7 mm ( a nie 2x 7 czy 7+5) to cudów nie możesz oczekiwać.
Dorzucenie żylety do ciasnego skafandra nie poprawia termiki.
Załozenie rękawiczki foliowej i na to rękawicy neoprenowej nieco poprawia komfort w dłoniach, podobnie założenie cienkiej skarpetki do butów.
Pianka jest super, na lekkie letnie wiosenno-letnio-jesienne nurki w pogodne dni. Potem komfort spada znacznie.
Dobre rękawiczki to np. scubapro Everflex. Warto zainwestować, bo i do suchacza się będą nadawać i nie bedzie konieczności przechodzenia od razu na suche.
Sprawdz jak u Ciebie "zadziala" normalna bielizna pod pianka.
Ja w ub. roku zima tak nurkowalem i bylo mi wyraznie cieplej.
Normalne skarpetki, kalesonki, koszulka z dlugim rekawem i pod woda bylo OK, natomiast rozbieranie tempo super expresowe. Mokra bawelna na ciele - nic przyjemnego.
najgorzej to stopy - masakra ostatnio myślałem że mi paluch odpadły
To troche dziwne, bo np. ja nigdy nie miałem z tym problemu, tylko własiwie naciągasz nogawki pianki na buty od góry, tak że w zasadzie, ta wymaina wody w mokrych butach jest minimalna. Zależy też jakie masz buty, z tym że skoro piszesz o skarpetkach neoprenowych to pewnie za duże.
Witaj , ja sam mialem taki patecik;
Przed karzdym zimnym -jesienno - zimowo-wiosennym nurem -doslownie przed mometem ubierania sie staralem jak najbarzdiej rozgrzac swoje cialo-biegalem sobie . Nie zeby sie zmeczyc bo to jest niewskazane , ale zeby przyspieczyc krazenie krwi, ktora w gruncie rzeczy ogrzewa nasze konczyny.
Mi to pomagalo, a sam momet zalania pianki nic strasznego, a nie wiem jaka masz pianke , ale moja aquata 7+7 rekawiczki triboard z dekatlonu- rewelacja koniecznie 5mm, a buty zwykle skubatechy.
Kolezanka - partnurka zabierala ze soba termosik z ciepla woda do zalania,ale jak dla mnie ciepla woda usmierza tylko momet dolewania sie zimnnej -chwilowo, bo przeciez cialo samo te wode pod pianka ogrzeje.
Polecam dobrze rozgrzac cialo mi to pomagało....teraz do suchego juz nie biegam przed nuraniem bo niechcac bym sie zmoczyl (potem):hihi-:
Pozdrawiam
[ Dodano: 21-10-2011, 09:27 ]
krzkus napisał/a:
tylko własiwie naciągasz nogawki pianki na buty od góry
A tu dodam ze zgodze sie z przed mowca . Dokladnie ja tez to zauwazylem - dobrze naciagnac nogawki. Przy mojej piance mam kryzy-manszety neoprenowe. Pewnego razu rozwarzajac kwestie dolewania sie wody(zimnej do skafandra) mnie olsnilo-w momecie zginania kolan naciagal sie neopren i powstawala szczelinka miedzy butami a nogawkami.
W ten oto sposob zaczelem zwrzacac uwage na wieksze uciaganie nogawek ku butom.
Pozdrawiam
Wysłany: 21-10-2011, 09:30 Re: Sposób na zimę - mokry skafander
kovalelb napisał/a:
jakie macie swoje sprawdzone patenty???
P.S i proszę nie rozpisywać się na temat: najlepszy to jest suchar itp. bo to wiem!!!
suchar będzie na następny sezon a w tym trzeba sobie radzić
Sprawdzony patent na zimę? BASEN
Co do sucharów w zimie - już widzę po partnerach (prawie wszyscy mamy SS) , że z tym też nie jest tak różowo: grypy, przeziębienia dziesiątkują, jest krótszy dzień, więc zwyczajnie się nie chce, coraz trudniej znaleźć ekipę na wyjazd.
Ale ćwiczenia basenowe w sobotę popołudniu - o dziwo, wszyscy są chętni .
Wiek: 48 Dołączył: 19 Maj 2009 Posty: 181 Skąd: Leszno
Wysłany: 21-10-2011, 09:56
Jak pływałem w mokrym to marzły głównie ręce. Problemem nie jest wlewająca się woda podczas zanurzenia lecz jej ciągła wymiana. Neopren jest szyty i rękawice są zdecydowanie podatne na ten problem. Jakie byś nie kupił po pewnym czasie szwy się wyrobią i będzie coraz zimniej. Moim rozwiązaniem było wywalenie rękawic na lewą stronę (głównie ze względów estetycznych) i obsmarowanie całego ściegu dokładnie klejem do neoprenu. Czynność tą powtarzałem przed każdym sezonem zimowym lub kiedy pogarszał się komfort termiczny w rękach. Nie musi być widocznej dziury w rękawicy aby przy każdym ruchu dłonią cała ogrzana przez ciało woda "ućkła" a "naćkła" ta zimna i tak w kółko przy każdym ruchu... co za tym idzie ograniczenie zbędnych ruchów też powinno pomóc.
Skafander powinien być dobrze dopasowany - co oznacza w moim rozumieniu taki który nie wpuszcza za dużo wody ale też nie uciska żadnych miejsc Twojego ciała. Zadbaj o to aby nie tamować krążenia: nadgarstki, dłonie, kostki, stopy. Tak jak pisał Nuroslaw - sprawdź czy paski od płetw za mocno nie ściskają stopy lub czy płetw nie masz za ciasnych.
Ponadto ogranicz głębokość nurkowania. Na płytkich nurach możesz pływać ten sam czas w dużo lepszym komforcie termicznym. Neopren im głębiej tym mniej dba o uciekanie ciepła na zewnątrz.
Wiele osób bagatelizuje kaptur a to dość newralgiczne miejsce jeżeli chodzi o oddawanie ciepła. Mimo tego, że nie czujemy zimna w głowę tak jak w nogach czy rękach jednak ma on wpływ na odczucia w kończynach. Jeżeli masz oddzielnie zakładany kaptur to może spraw sobie na zimę trochę cieplejszy.
Nie wiem czy to z medycznego punktu dobra podpowiedź ale ja praktykowałem delikatną gimnastykę przed wejściem do wody jak już miałem na sobie skafander.
Te sugestie stosowałem i sprawdzałem na sobie - u mnie to zdawało egzamin rewelacyjnie tzn kiedy inni narzekali na dokuczające zimno to mi to przez myśl jeszcze nie przechodziło.
Na koniec tak od siebie: ustal z partnerami pewną zasadę, że kiedy ktokolwiek zdecyduje, że jest mu już chłodno to kończycie nurkowanie. Czasy się skrócą w porównaniu z tymi wykonywanymi latem i tu się nie ma co oszukiwać ale możecie wychodzić z wody wychłodzeni a nie doprowadzać do zmarznięcia. Pozostałym kolegą / koleżanką początkowo może wydać się to okrutne bo kiedy oni by jeszcze chcieli popływać to ktoś z zespołu o niczym innym nie marzy jak o wyjściu z tego zimna. Musicie poszukać wspólnie jakiegoś kompromisu. U mnie to było krócej ale częściej.
idealnie dopasowana zyleta + rekawiczki ze stacji benzynowej na lapki + woreczki na stopki + gruby kaptur ciepla woda z termosu przy ubieraniu, wlaczona farelka przy rozbieraniu
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko