Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Nurkowanie na Florydzie - Key Largo
Autor Wiadomość
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-04-2004, 13:15   Nurkowanie na Florydzie - Key Largo

Witajcie,

Mały raporcik na temat nurkowania na Florydzie w rejonie Key Largo.

Termin 1-5 kwietnia 2004
Temperatura wody: 23-24 st. C
Temperatura powietrza: 26-30 st. C
Skład: Magda (vel. Dziubdziuś) & Marcin (vel. Zbój) ;-)
Sprzęt: Własny poza butlami i ołowiem
Organizator: Samodzielnie
Baza nurkowa na miejscu - pośrednik lokujący na różnych łódkach: Admiral Dive Center
Bazy z którymi faktycznie nurkowaliśmy:
:arrow: Silent World - polecam dla początkujących - po zastanowieniu poprawka, właściwie nie polecam nikomu (18/04/2004) - prawie same płytkie nurkowania, mała łódka (max. 12 osób), brak możliwości zostawienia sprzętu w bazie, dostępny nitrox, zawsze dwie osoby z bazy na łódce, ograniczają czas pobytu pod wodą, na całe nurkowanie wraz z przygotowaniem - tylko 1h.
:arrow: Tavernier Dive Center - raczej dla zaawansowanych, większość nurkowań na wraki i głębsze miejsca, łódka na ok. 25 osób, możliwość zostawienia sprzętu, obsługa łódki czesto jednoosobowa. Nitrox, trimix, twiny dostępne.
We wszystkich nurkowaniach brak przewodnika i porządnej odprawy. Na miejscu pokazują palcami po wodzie i mówią: tutaj jest to, tutaj jest to, a jak się zgubicie, to się wynurzcie i sprawdźcie gdzie jest łódka.

1. Co jest pod wodą ciekawego

W zdłuż Key Largo znajduje się rafa z wieloma ciekawymi i pięknymi miejscami nurkowymi - jednak Egipt wydaje mi się bardziej kolorowy i tętniący życiem.
Dość dobra mapka miejsc nurkowych na:
http://www.rainbowreef.us/divelocations/index.html

Wiąkszość nurkowań płytkich do 10m. Rafa jest chroniona i znajduje się w parku narodowym/stanowym.

Dodatkowo zatopiono tam trzy okręty na sztuczne rafy (Duane 30-35m - stoi prosto, zwiedza się pokłady. Przy dnie ok. 45m; Bibb 35-50m - leży na burcie; Speigel Grove 20-55m - leży na burcie) oraz znajdują się wraki kilku statków. Ostatni z zatopionych okrętów ma niecałe dwa lata.

Natomiast można tam spotkac ze 100% pewnością rekiny (prawie na pewno Nurse Shark).

http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=740

więcej info o gatunku:

http://www.fishbase.org/S...esname=cirratum

Widoczność pod wodą ok. 15-20m.

2. Ceny za nurkowania / co w cenie

Ceny z zakresu od 55$ do 65$ za wypłynięcie nurkowe - pół dnia, dwa nurkowania. Ceny 45$-55$ przy pieciu lub więcej dniach nurkowych.
Jednak nie należy się sugerować samą ceną nurkowania. Trzeba też sprawdzić co w cenę jest wliczone. Czasami może się okazać, że trzeba dopłacać. Typowe dopłaty to:
- Butle i ołów
- Nurkowanie na wraku (prawie zawsze dopłata w granicy 15-20$)

Wypożyczenie pełnego sprzętu podstawowego do nurkowania (bez komputera) ok. 25$ za dzień od osoby.
Można też wynająć przewodnika, ale za straszne pieniądze.

Ja się załapałem przy pięciu dniach nurkowych na cenę 55$ z butlami ołowiem i wrakami Duane i Bibb wliczonymi. Dopłata 5$ za wrak Speigel Grove.

Łódki są od małych do dużych. Na pokładzie podawana woda pitna i tyle. Załoga raczej mało pomaga przy zakładaniu, zdejmowaniu sprzętu - o ile nie dostanie napiwku.
Za to eskortuje każdego nurka przytrzymując butlę gdy podąża on by wskoczyć do wody i gdy z wody podąża na miejsce siedzące. Najwyraźniej boją się upadku i procesu :)

3. Zakwaterowanie, wyżywienie, transport

Jak się okazało okres od połowy marca do połowy kwietnia, to najgorszy z możliwych pod względem cenowym. W tym czasie w szkołach i uczelniach mają spring break i ceny sa windowane pod nieboeskłon.
Większość centrów nurkowych oferuje pakiety nurkowanie+pobyt. Standardowo trzeba do cen nurkowych doliczyć ok 170-210$ za noc przy dwóch osobach w pokoju :cry: :evil:
O ile się nie zacznie regularnego obdzwaniania - wiekszość centrów ma numery bezpłatne z terenu stanów.
Po wykonaniu kilkudziesieciu telefonów udało się nam znaleźć cottage (choć to był bardziej barak niż domek) z kuchenką i łazienką za 50$ za noc.
Dodatkowo w tym okresie ceny w kanjpach są chore i radze znaleźć coś gdzie jest lodówka i możliwość samodzielnego przygotowywania posiłków.
O ile ktos nie chce się codziennie stołować w fast-foodach (ok 12$ za posiłek dla dwóch osób), to restauracje są wydatkem od 10$ za osobę (sałatki, przystawki) poprzez kilkanaście za dania główne czy ok. 25$ za bufety gdzie można zjeść do woli.

Obowiązkowy na Key Largo jest samochód. Miasto leży na długiej i cienkiej wyspie (pierwszej w łańcuchu liczącym 170 km.) - ok. 17-18km długości i ok 1km szerokości w szerszych miejscach. Dotarcie gdziekolwiek w interesujące miejsce czy do bazy nurkowej to ok 5-6 km, a czasami i kilkanaście, kilkadziesiat kilometrów.
Bazy nurkowe nie dowoża z hoteli do portu - trzeba samodzielnie się dostać.
Niektóre bazy nie oferują również możliwości przechowania u nich sprzętu, cały trzeba wozić ze sobą.

4. Podsumowanie

Wolę Egipt :mrgreen:

Tyle na początek. Relacje z nurkowań - wkrótce.
Ostatnio zmieniony przez Zboj 18-04-2004, 21:03, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 17-04-2004, 23:23   Dzień 1

Dzień 1

1 nurek 38 min, 8m
2 nurek 49 min, 9m

Pierwszy dzień nurkowy mamy po południu - od 13:00.
Kupiliśmy trochę nowego sprzetu i chcieliśmy go najpierw obpływać i obłaskawić, ale miejsce niestety na to nie pozwala. Płyniemy na najsłynniejsza rafę przy Key Largo i trzeba będzie robić zdjęcia - pierwszy raz nowym aparatem :???:
Wypływamy w niewielkim składzie 5 osób nurkujących i 3 snorklujących.
Pierwsza rafa to Key Largo Dry Rocks - płytka rafado ok. 9m ale konieczna do zobaczenia ze względu na pomnik Chrystusa. Pomniki zostały wykonane trzy identyczne. Jeden jest zatopiony koło Key Largo, drugi w morzu Śródziemnym (chyba u wybrzeży włoskich) a trzeci jest w muzeum na lądzie. Dwa podwodne są skierowane do siebie twarzami. A oto jak wyglada ten na Keysach:
Widok z dołu, lekko przyciemniony
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=735
Widok z góry
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=736
i zbliżenie
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=737

Po znalezieniu i obfotografowaniu posągu (szukanie troche na czuja, bo gdzie się znajduje było pokazane dość chwiejnym machnieciem reki przez obsługę) ruszyliśmy dalej
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=738

Niestety potem dostaliśmy sie na korone rafy gdzie na 3 metrach nas nieźle wybujało, ale w końcu po znalezieniu wyjścia mogliśmy się już oddać podziwianiu widoków.
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=739
Niestety woda jest dość zmacona i widoczność nienajlepsza.

Po wyjściu na łódke natychmiast przenosimy się na nowe miejsce nurkowe i po 25 minutach znów jesteśmy w wodzie. Tym razem nie bierzemy aparatu i...chwilę potem plujemy sobie w ustniki bo pod skałą leżała sobie manto-płaszczka lekko zagrzebana w piachu o rozpiętości ok. 1,5m. Dalej już nic ciekawego nie było, poza rybkami i koralami.
 
 
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2004, 00:13   Dzień 2

Dzień 2

1 nurek 38 min, 8m
2 nurek 46 min, 7m

Od tego dnia rozpoczeliśmy poraanne nurzanie. To niestety oznacza pobudki o 7 rano, bo lekko po 8 trzeba byc w bazie.
Dzień zapowiada się nieźle. Pierwsze nurkowanie ma być na Bibbie a drugie płytkie rafowe. Tym razem ekipa nieco wieksza - 6 osób nurkujących. Za to mniej fajkujących.
Jednak po dopłynięciu na miejsce lekki niepokój spowodował widok dna. Na nasze pytanie gdzie jest ta 50m głębia, załoga spokojnie odpowiada, że zaszła "zmiana planu" i będziemy nurkowac na wraku City of Washington, który leży na ... 8m. Cóż na spory już za późno, więc ładujemy się do wody a tam...
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=740
a potem dwa
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=741
a potem to już wogóle
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=742
okazało się, że w piątki jedna z baz nurkowych dokarmia rekiny na tym wraku filmując to i sprzedając filmy za grube pieniążki. Myśmy się załapali za darmo :)

Po tych emocjach pozostało juz nam tylko znaleźć wrak, a właściwie jego bardzo zniszczone resztki
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=743
i wrócić jako ostatni na łódeczkę.

Po dwudziestu minutach znowu jesteśmy w wodzie tym razem na Elbow Reef, a dokładnie na jej cześci zwanej Fingers od jej ukształtowania.
Rafa bardzo ładna z pięknymi widokami
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=744
barrakudami szwędającymi się tu i tam
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=745
no i oczywiście przybyszami nie z tej planety (sorry Lobster)
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=746

Ogólnie z każdego dnia nurkowego wracaliśmy z ponad dwustoma zdjeciami :)

W porcie jesteśmy około 12 i właściwie mamy cały dzień dla siebie. Tzn. przeczekanie upału do jakieś 3 po południu w domu - to znaczy odpoczynek po nurkowaniu, prysznice i przekąska - a potem...ale to już inna bajka
 
 
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2004, 18:45   Dzień 3

Dzień 3

1 nurek 24min, 32m
2 nurek 45min, 23m

Po rozmowie z właścicielem bazy mamy obiecane, że dziś już na pewno popłyniemy na wrak podczas pierwszego nura. Będzie to Duane - jak się potem okaże nasz ulubiony wraczek z całej trójki. Na drugiego nurka mamy popłynąć na French reef na niestresowy nureczek do 10m.
Na pokładzie dokoptowują nam Alexa, czyli Aleksandra - lekarza chirurga od 6 lat mieszkającego w USA. W trójkę wchodzimy do wody zanurzając sie przy bojce zaczepionej na dziobie. Jesteśmy jedyną łódką na wraku, oznacza to pod wodą mamy luksus.
Duane jest wrakiem stojącym na stępce, tak więc wygląda jakby spokojnie cumował na dnie oceanu.
Zaraz po zanurzeniu przywitał nas wspaniały widok
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=750
Zaczynamy powoli opływać wrak trzymając się pokładu. Przepływamy koło nadbuduwek
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=747
by po chwili zorientować się, że Duane w rzeczywistości zaczął przeistaczać się w rafę koralową
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=749
tętniącą życiem zarówno koralowo/roślinnym jak i rybnym
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=751
Potem dopływamy do rufy, zawracamy i zatrzymujemy się jeszcze na chwilę przy maszcie, gdzie na szczycie majaczy bocianie gniazdo
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=748
Niestety Alexowi dość szybko skończyło się powietrze i trzeba było wracać.

Piętnascie minut po wejśćiu na pokład przybywamy na kolejne miejsce i słyszymy komendę do wody. Rozglądamy się podejrzliwie, bo zamiast rafy widzimy trzy boje układające sie w kształt okrętu. Rezczywiście - kolejna niespodziewana zmiana planów. Zamiast na płytkiego nurka trafiamy na Speigel Grove - wrak mający w najgłębszym miejscu 55 m.
Tutaj się zbuntowaliśmy i odmówiliśmy wejścia do wody po 20 minutach od poprzedniego nurka. Przerwę powierzchniową udało sie nam przeciągnąć do 45 minut i znowu trzeba było się zanurzać. Na przypomnienie od załogi, że standardy PADI mówią o nurkowaniu bezdekompresyjnym i byśmy szybko wracali, uprzejmie odparliśmy, że zamierzamy jak najbardziej zrobić nurkowanie dekompresyjne :mrgreen:
I tak poszliśmy w toń.
W przeciwieństwie do Duane, Speigel Grove spoczął na burcie.
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=752
Znajduje się ona na głębokości ok. 20m. Cały okręt mierzy ok. 175 m. długości i podczas jednego nurkowania nie zdołaliśmy go opłynąć całego. Trzymaliśmy się też płytszych stref, tak by dłużej pobyć pod wodą.
Speigel został zatopiony niecałe dwa lata temu i jeszcze nie zdążył się zaludnić
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=753
Poza rybami (i nurkami) niewiele na nim było
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=754
W porównaniu do Duane, Speigel to zaludnione miasto, gdzie co chwila się na kogoś wpada i ktoś ciągle mąci wodę.
Po tym dniu Duane - choć mniejszy - znacznie wygrał w rywalizacji na najpiękniejszy wrak okolicy.
Ostatnio zmieniony przez Zboj 18-04-2004, 20:34, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Dorota i Wojtek 



Stopień: Instruktorzy GUE
Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Lut 2003
Posty: 1986
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2004, 19:14   

Witaj Zbóju!

Gratulujemy ciekawego fotoreportażu...

Odpowiedz proszę, czy to tylko nasze wrażenie, czy też rzeczywiście opisywane przez Ciebie nurkowania, a w zasadzie ich "otoczka" mają wymiar pewnej hm... "nerwowości"?

Szybkie, nieoczekiwane zmiany lokalizacji, minimalne przerwy powierzchniowe, "inne" odprawy...

Odbieramy to nie najlepiej, choć pewnie dlatego, że patrzymy na Twoją relację przez pryzmat egiptowa, gdzie wszyscy na wszystko mają czas... ;-) .

Co prawda co kraj to obyczaj, ale tchnie z tego jakąś dziwną bezosobowością... coś jakby zostawiali Was samych sobie...

Pytamy właśnie Ciebie, bo możesz porównać kilka różnych obszarów nurkowych, gdzie różnice to nie tylko odległość, ale spora odmienność kulturowa...



Nie pytamy Lobstera - bo się za bardzo zamerykanizował i jego opinia może okazać się mało obiektywna ;-) .
(nawet akcent ma jakiś taki... meksykański...? ;-) )


:wave:
 
 
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2004, 21:01   

Dorota i Wojtek napisał/a:

Odpowiedz proszę, czy to tylko nasze wrażenie, czy też rzeczywiście opisywane przez Ciebie nurkowania, a w zasadzie ich "otoczka" mają wymiar pewnej hm... "nerwowości"?

Szybkie, nieoczekiwane zmiany lokalizacji, minimalne przerwy powierzchniowe, "inne" odprawy...

Odbieramy to nie najlepiej, choć pewnie dlatego, że patrzymy na Twoją relację przez pryzmat egiptowa, gdzie wszyscy na wszystko mają czas... ;-) .



Niestety te pierwsze trzy dni były bardzo zmienne i nerwowe. Zwyczaj piętnastominutowych przerw powierzchniowych oraz 1 godziny od przypłynięcia na miejsce do odpłyniecia łódki tak nas zniechęcił do tego dive center, że po trzecim dniu nurkowym udaliśmy się do naszego Admiralsa i poprosiliśmy o przeniesienie nas gdzie indziej.
I tak się stało (i było tam o niebo lepiej) - ale o tym w kolejnych odcinkach.

Większość centrów nurkowych na Key Largo to właściciel łódki/kapitan + instruktor + może jeszcze ktoś do pomocy.

Naszym szczęściem trafiliśmy na centrum (Admiral), które samo już nie organizowało nurkowań a tylko pośredniczyło w nurkowaniach. Niestety Bill - właściciel - cztery lata temu stracił nogę nad kolanem w wyniku eksplozji butli podczas ładowania (dodatkowo połamane nadgarstki, wstrząs mózgu i parę innych nieprzyjemności - dochodził do siebie około roku).
Powrócił do nurkowania i jest aktywnym instruktorem PADI. Nadal prowadzi kursy dla początkujących (podczas naszego pobytu wyszkolił cztery osoby), ze szczególnym uwzglednieniem osób niepełnosprawnych, ale już nie może prowadzić łodzi.

Aż strach pomyśleć co by było gdybyśmy trafili do takiego centrum jak to pierwsze (Silent World) na cały pobyt, bez możliwości zmiany operatora.
Należy też pamiętać, że tam łodzie wypływają na dwie tury i muszą wrócić na określona godzinę. Problem przerw powierzchniowych został rozwiązany w drugim centrum bardzo prosto. Po prostu wypływaliśmy o pół godziny wcześniej :)

Różne też były łódki w centrach. W pierwszym mała, ale bardzo szybka
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=755
druga natomiast była znacznie większa, mniej bujała ale była trochę wolniejsza
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=756
 
 
Zboj 


Stopień: CMAS
Kraj:
Poland

Wiek: 53
Dołączył: 23 Mar 2003
Posty: 149
Skąd: Warszawa
Wysłany: 18-04-2004, 23:19   Dzień 4

Dzień 4

1 nurek 31 min, 33m
2 nurek 64 min, 9m

Po wydarzeniach dni poprzednich postanowiliśmy zmienić operatora. Bill, włąściciel Admirala, znalazł nam miejsca u Mikea.
Mamy znowy popłynąc na Duane a potem zrobić nurkowanko płytkie. Profilaktycznie jedziemy poprzedniego dnia by podpisać wszystkie papiórki zrzekające odpowiedzialność i by obejrzeć łódke i bazę. Wszystko wygląda OK i jak sie okazało nie tylko wygląda.
Jedyna nieprzyjemność to zmiana czasu w USA (z soboty 3/04 na niedziele 4/04) oraz to, że mamy być na 8 rano i dojechać tylko 16km.
Ale co tam :mrgreen:
Raniutko stawiamy sie na miejsce i poznajemy naszych kompanów. Wszyscy są doświadczonymi nurkami, a trójka ma nawet chomąta. Na poczatku patrzymy lekko zdziwieni, ale gdy sie dowiadujemy, że senior grupy ma 70 lat i nurkuje od 1952r :!: zdziwienie przeradza się w podziw. Jeszcze dwójka nauczycieli z nad wielkich jezior (jak sie potem okazuje on jest nurkiem lekko technicznym - większość piękniejszych wraków podobno spoczywa w wielkich jeziorach na głębokości 60-70m, no i posiada 6 twinsetów :shock: ) i to wszyscy.
Na łódce po prostu można sie bawić w chowanego ;-)
Dopływamy na miejsce i tu lekkie rozczarowanie - po prostu kłębi sie od łódek. Tak tłoczno, że zapada decyzja iż zostaniemy zrzuceni i wyłowienie w dryfie, bo nie ma gdzie zacumować. Ale nic to, ubieramy się i wskakujemy.
Duane jak zwykle zachwycił nas pięknem kolorów i życia
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=757
Tym razem jako, że byliśmy sami nie ograniczaliśmy sie tylko do opływania, ale też przeprowadziliśmy małą penetrację wnętrza
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=758
Nie mogliśmy sie oprzeć by nie złożyć rewizyty masztowi
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=759
aczkolwiek tym razem bardziej dokładnie
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=760
Potem to już było dużo podziwiania i oglądania. Gdy czas było wracać wyybraliśmy line środkową przyczepioną do komina. Była puściutka w przeciwieństwie do pozostałych
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=761
Szybko sie wyjaśniło czemu. Lina kończyła sie na głębokości 3 m. bojką, co oczywiście na dekompresję i przystanek bezpieczeństwa wystarczyło nam, ale już amerykanom najwyraźniej nie, bo woleli się na jednej kisić :roll:
Po ponad półgodzinnej przerwie wylądowaliśmy na ślicznej płytkiej rafce zwanej Pickles Reef. Nazwana jest tak od statku, który tutaj zatonął. Przewoził w beczkach z ogórkami kiszonymi kontrabande dla jednej ze stron podczas wojny domowej. Na dnie nadal można znaleźc ślady po beczkach - ponoć, bo pomimo usilnego i długiego szukania nam się niepowiodło. Za to znaleźliśmy mnóstwo rybek jak naprzykład takie
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=762
czy takie
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=763
czy też uśmiechnięte
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=764
Było też mnóstwo krewnych Lobstera. Tych większych już nie pokazuję, ale udało sie też zlokalizować wąsy, które po przestawieniu aparatu w tryb makro i wsadzeniu ręki między skały dały taki rezultat
http://forum.jds.pl/album_view.php4?id=765
Tym razem nie poganiani przez załogę (jednoosobową) plumkaliśmy pod wodą aż do osiągnięcia magicznych 50 bar, kiedy to trzeba było wyjść.
Tak na marginesie, butle zawsze były nabite na 220.

Po przypłynięciu do portu miła niespodzianka. Zostaliśmy zaproszeni wraz z pozostałymi nurkami przez miłego 70cio letniego nurka na hotdogi i hamburgery. Wieczór spędziliśmy na opowieściach, oglądaniu filmu, który kręcili no i zdjęć, jeszcze przed obrobieniem.
 
 
kibi80 

Stopień: DM, Adv.Ean IANTD
Kraj:
Poland

Wiek: 46
Dołączył: 03 Lip 2008
Posty: 42
Skąd: Warszawa
Wysłany: 04-09-2008, 21:17   

witam,
wybieram się w październiku na Florydę na Key Largo i chciałem wykonać tam parę nurów. Czy mógłby mi ktoś polecić jakieś centrum nurkowe. Pomijając Silent World, Tavernier Dive Center oraz Admiral Dive Center, o których była mowa wyżej. Z postu wynika, ze tylko jedna z nich byla godna polecenia. Czy ktoś z was miał przyjemność nurkować z Ocean Divers lub Rainbow Reef?? Bardzo dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam,
Kuba
 
 
 
Mania 



Stopień: ale o co chodzi?
Kraj:
Poland

Dołączyła: 06 Maj 2003
Posty: 3999
Skąd: Warszawa
Wysłany: 05-09-2008, 00:04   

Polecam Florida conch divers. Sprawdzone i doskonale. Możesz się na mnie powołać
 
 
 
hcmetys 

Stopień: Rescue
Kraj:
Poland

Wiek: 45
Dołączył: 13 Sie 2010
Posty: 37
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 04-02-2011, 16:05   

Mania napisał/a:
Polecam Florida conch divers. Sprawdzone i doskonale. Możesz się na mnie powołać


Mania
czy nadal polecasz to miejsce?
a sprzęt mozna wynajac?
 
 
TomekP 



Stopień: wystarczy OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 1577
Skąd: W-wa
Wysłany: 04-02-2011, 16:25   

Mania od wieków już tu nie zagląda, więc możesz się nie doczekać na odpowiedź :)
 
 
piotrek_n 


Stopień: adv. TMX
Kraj:
Poland

Dołączył: 30 Lip 2006
Posty: 148
Skąd: wlkp
Wysłany: 04-02-2011, 18:59   

Plotek napisał/a:
Mania od wieków już tu nie zagląda, więc możesz się nie doczekać na odpowiedź :)


Ostatnia wizyta: Dzisiaj 10:18 (Minut: 3)
 
 
TomekP 



Stopień: wystarczy OWD
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 26 Mar 2008
Posty: 1577
Skąd: W-wa
Wysłany: 04-02-2011, 21:24   

piotrek_n napisał/a:
Ostatnia wizyta: Dzisiaj 10:18 (Minut: 3)


Ostatni post 10-11-2009, 19:34 :P
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed