nurtuje mnie pytanie dot. pracy płetwami przy pokonywaniu większych odległości niż opływanie platformy wisząc.. Np. nurek płynie 5-10 min, mniej więcej na stałej głębokości..
Ma na nogach jedyne słuszne czarne, średnio twarde Jety czy jak one się tam nazywają.. Czy chcąc zoptymalizować stosunek prędkość/zmęczenie/skuteczność powinien płynąć żabką czy wachlować nogami do kraula?
Odrzucamy dywagacje o wzbijanym osadzie i obśmiewaniu przez innych nurków..
A czemu by nie miał trochę żabką a trochę kraulem i tak na przemian, żeby nie obciążać przez cały czas tych samych partii mięśniowych? Jeżeli gdzieś ma optymalizować stosunek czegoś tam do zmęczenia, to na pewno może próbować to robić w ten właśnie sposób.
Wiek: 54 Dołączył: 13 Maj 2011 Posty: 425 Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: 20-08-2013, 23:43
Osobiście zawsze pływam żabką, bo kraul mnie szybko męczy. Na długie dystanse najlepsza dla mnie jest zmodyfikowana żabka (pływam w Aqualung Blades 2).
Odstępstwem od tego jest ćwiczenie płynięcia po poręczówce z wyjętym z ust automatem - wtedy z oczami, jak pięciozłotówki odruchowo ciągnę kraulem .
ja głównie kraul, ale to z przyczyn medycznych - żabka już raz naprawianemu kolanu nie służy..
choć niedawno mnie wzięło na poćwiczenie żaby po 60 min. nurka i jak mnie skurcz nie uchwycił za łydkę... może mi na ortopedii czujnik wszczepili - że jak żaba to chlast skurczem...
Wiek: 59 Dołączył: 28 Sie 2010 Posty: 679 Skąd: Warszawa
Wysłany: 21-08-2013, 01:11
Swego czasu nad jeziorem Białym w bazie Crazy Shark była rozciągnięta poręczówka o długości równo 50 metrów. Poręczówka była umieszczona na względnie stałej głębokości.
Taka podwodna konstrukcja służyła głównie do przekonywania niedowiarków w kwestii efektywności pływania żabką.
Wykonywało się tam kilka fajnych ćwiczeń doskonale obrazujących wszelkie zjawiska.
Pierwszym ćwiczeniem było płynięcie od początku poręczówki (od palika) do jej końca (do drugiego palika) najpierw kraulem licząc paropłetwy, a później żabą licząc cykle. Jakoś tak się zawsze okazywało, że żabą wychodziło mniej cykli niż paropłetw kraula.
Dla niewtajemniczonych – paropletwa to pełen cykl ruchu płetwami w kraulu – chodzi o to, żeby kończyna znalazła się w tym samym miejscu, gdzie rozpoczyna cykl. Dla przykładu jeśli prawa noga jest w górnym położeniu i liczymy pierwszy cykl kiedy prawa noga zaczyna się poruszać w dół, to drugi cykl zaczyna się kiedy … prawa noga zacznie się kolejny raz poruszać w dół.
Drugie ćwiczenie polegało na przepłynięciu wte i z powrotem kilku długości poręczówki żabą i sprawdzeniu zużycia gazu, a następnie tej samej odległości kraulem i ponownym sprawdzeniu zużycia.
Każdy może sobie takie ćwiczenia wykonać z partnerem i samemu się przekonać jak to działa.
Prawidłowa technika pływania żabą w płetwach nie obciąża zbytnio stawu kolanowego. Sam mam zerwane wiązadła w lewym kolanie i wiem jak to działa. Pływanie wpław faktycznie znacznie obciąża kolana, ale w nurkowaniu nie do końca wykonujemy taki sam ruch.
Przy żabie wszelkiego rodzaju skurcze i boleści mięśni są wynikiem nieprawidłowej techniki i niepotrzebnego utrzymywania napięcia mięśni w fazie swobodnego płynięcia po odepchnięciu, kiedy praktycznie całkowicie powinniśmy być rozluźnieni.
Trajter..i wszystko w temacie
Żabka i jesli tylko ruch jest prawidłowy to się nie męczymy, zużycie luftu tez jest na bardzo przyzwoitym poziomie, a i posiadając jedyne słuszne, półtwarde jety też przy prawidłowym ruchu żabka mamy niezły napęd ...no i nie zostawiamy bełta za sobą...większego niż zastaliśmy bo inni też może by chcieli co zobaczyć a nie tylko ćwiczyć nuranie w zerowej widoczności
A tak w ogóle...to po jaką cholerę spieszyć się pod wodą?...relax
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 21-08-2013, 08:50
gazeliusz napisał/a:
przy pokonywaniu większych odległości
Jak do tej pory żabka: max 1700m, średnie tempo koło 17m/min, przy dość dużym obiążeniu (2x20 + docinkami 2xcf80, 1xcf80 i na jakichś 700-800m tylko twin).
Czyli da się żabką na duże odległości.
Przy mniejszych obciążeniach i mniejszej odległości (<1000m) mozna spokojnie mieć około 25m/min a i pod 30 też się zdarzało, więc w miarę szybko też można.
Trajter napisał/a:
Prawidłowa technika pływania żabą w płetwach nie obciąża zbytnio stawu kolanowego.
Za to IMHO obciąza staw skokowy. Po skręceniu nogi i osłabnieciu mięśni w okolicy kostki żabka to była masakra.
Aithne1 napisał/a:
Żabka i jesli tylko ruch jest prawidłowy to się nie męczymy, zużycie luftu tez jest na bardzo przyzwoitym poziomie, a i posiadając jedyne słuszne, półtwarde jety też przy prawidłowym ruchu żabka mamy niezły napęd
Zapewne dokładnie to samo można powiedzieć o kraulu, tyle że wtedy płetwy powinny być nieco dłuższe (nie jety) i miększe niz do żabki.
Sądze że prędkość też będzie porównywalna.
Wady karula to z pewnością problemy z wzbudzaniem osadów gdy płynie się nad dnem (powiedzmy do 2m nad dnem) oraz przepływ powietrza w nogawkach suchego skafandra gdy zmieniamy kąt ustwienia nogi. W piance przy rafowej ścianie bez znaczenia
Aithne1 napisał/a:
A tak w ogóle...to po jaką cholerę spieszyć się pod wodą?...
Czasm chce się gdzieś dotrzeć a ilość gazów ograniczona, jak szybko płyniemy (ale jeszcze nie tak szybko żeby gwałtownie wzrósł SAC) to mamy szanse dotrzeć.
Wiek: 61 Dołączył: 02 Kwi 2006 Posty: 1304 Skąd: Kraków
Wysłany: 21-08-2013, 09:17
Żabka długo, daleko i powoli, kraul szybko lub w mocnym prądzie jak odległość jest trochę większa lub od razu jak prąd jest bardzo mocny.
Pływam w Planach Avanti
MSC
Żabka długo, daleko i powoli, kraul szybko lub w mocnym prądzie jak odległość jest trochę większa lub od razu jak prąd jest bardzo mocny.
Amen. Parę dni temu miałem takie nurkowanie w prądzie, żabka niestety nie na wiele się zdała, zaczęło mnie wywiewać i musiałem przejść na kraul. Prąd był tak mocny że dosłownie trzeba się było skał trzymać by nie wywiało, trzepałem kraulem tak mocno że w ciągu minuty czy dwóch wydmuchałem ze 20 bar z flaszki 12L. Żabką nie dało rady, prędkość ujemna
Dołączył: 21 Sie 2009 Posty: 114 Skąd: Szczecin/Bugibba
Wysłany: 23-08-2013, 12:07
Tam gdzie zwykle nurkuję, zalane kamieniołomy, doki....incydentalnie wybrzeże północnej Walii, żabka jest z zasadzie jedynie słusznym stylem machania płetwami. Chodzi o muł, który po przejściu grupy, czy nawet pojedynczego nurka na kraulu unosi się i można zapomnieć o jakiejkolwiek widzialności na rozsądnym poziomie na wiele godzin. Tym większym jest dla mnie zaskoczeniem, a nawet źródłem irytacji, to że większość Brytyjczyków żabki nie używa.
Zorganizowałem nawet warsztaty - darmowe! - 3 (słownie trzech) było zainteresowanych.
Co do samej prędkości...... jeśli o krótkie dystanse, gdzie trzeba się szybko rozpędzić z postoju - choćby by złapać robiącego coś .... dziwnego..... partnera to kraul jest chyba właściwszym. Jednak gdy płynę dłuższy dystans, np pod prąd, to jednak żabka, z krótki przerwami na kraula by dać odpocząć pewnym partiom mięśni.
Czy chcąc zoptymalizować stosunek prędkość/zmęczenie/skuteczność powinien płynąć żabką czy wachlować nogami do kraula?
Pływamy spore dystanse w jaskiniach. Jeśli nie ma prądu - żabka jest optymalna. Jeśli pojawia się prąd lub nagle trzeba przyspieszyć - kraul jest nieoceniony. Ważne, żeby oba style były poprawnie wykonywane i żeby pracować nad kondycją
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko