Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jaki jacket
Autor Wiadomość
wiesiek01 



Stopień: Jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 1970
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 18-06-2009, 16:42   

jacekplacek napisał/a:
Natomiast modne jest piętnowanie GUE. To chyba jedyna federacja, na którą można, wręcz należy naszczekać.

Nie masz racji - dyżurnym chłopcem do bicia i wyśmiewania jest PADI :bee;
 
 
hubert68 



Stopień: ważny ciągły progres
Kraj:
Poland

Wiek: 58
Dołączył: 09 Mar 2008
Posty: 3897
Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 18-06-2009, 17:04   

Wprawdzie już napisałem w jednym z poprzednich, że to ostatni mój post w tej dyskusji ale dałem się sprowokować. Teraz to już rzeczywiście ostatni. Zwłaszcza, że temat jacketu dawno już wyczerpany a Grzegorz dostał nie tylko odpowiedź ale jeszcze propozycję wypróbowania różnych rozwiązań. Tylko kilka uwag natury ogólnej na koniec.
1. Kasiu nie utopię Cię :ping:
2. Uwielbiam, jak ktoś dla pokazania swojej racji wycina fragmenty moich wypowiedzi... całkowicie zmieniając ich sens.
3. Trudno dyskutuje się z Osobami, które nie czytają całości albo czytają bez zrozumienia i potem np. Norwegia znajduje się im na Antarktydzie...
4. Oczywiście nie widzę nic poza DIR-em, właśnie dlatego zaproponowałem Grzegorzowi, żeby zobaczył jacket Zeagle Ranger, jeśli koniecznie myśli o jackecie.
5. Pyskówkę :uuuu: prowadzimy oczywiście my z Jackiem, stwierdzenie
live4u napisał/a:
.. i tak zaraz odezwie sie placek twierdzac ze tylko plyta i skrzydlo a za nim hubert komunikujac wszyskim jaki to z jacka swietny nurek.

nie było żadną prowokacją i było dopiero w drugim poście w tym wątku.
6.
BitPump napisał/a:
Jako instruktor SDI/TDI mam obowiązek poinformować kursantów, że nie ma "jedynie słusznej" konfiguracji, co nie przeszkadza mi prowadzić zajęcia w konfiguracji DIR-owskiej.

Mądrego to zawsze miło posłuchać...
7.
piotr_c napisał/a:
Przy nurkach na 12 metrów też? No chyba że nigdy nie nurkują tak płytko
Znam przypadek urazu płuc przy wynurzeniu się z głębokości 0,8 m na basenie...
Ale ja już nie chcę z wami dyskutować, niech każdy pływa, jak uważa. Ja uważm, że pływam wygodniej i bezpieczniej, niż jeszcze niedawno. I dlatego to promuję.
 
 
piotrkw 



Stopień: DM
Kraj:
Poland

Wiek: 63
Dołączył: 13 Sie 2007
Posty: 2478
Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-06-2009, 17:23   

hubert68 napisał/a:
3. Trudno dyskutuje się z Osobami, które nie czytają całości albo czytają bez zrozumienia i potem np. Norwegia znajduje się im na Antarktydzie...


Zarówno Twoja Antarktyda jak i moja Norwegia była tylko przykładem miejsc odbywania nurkowań w trudnych warunkach. I nie ma to wpływu na sens dyskusji.
Natomiast bardzo trudno dyskutuje się z osobami nawiedzonymi , najczęściej wtedy dyskusja jest niemożliwa.

Pozdrawiam Piotr
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 18-06-2009, 17:34   

hubert68 napisał/a:
Znam przypadek urazu płuc przy wynurzeniu się z głębokości 0,8 m na basenie...


A co ma uraz ciśnieniowy płuc do choroby dekompresyjnej (przypomnę, że mowa była o tabelach).

Na odpowiedź nawet nie liczę, tak samo, jak na wyjaśnienie kilkunastokilogramowego przeważenia z powodu pływania w piance na 30m.

[ Dodano: 18-06-2009, 17:37 ]
hubert68 napisał/a:
5. Pyskówkę :uuuu: prowadzimy oczywiście my z Jackiem, stwierdzenie


Nie uważam by ten wątek był pyskówką. Są za to niewygodne pytania.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-06-2009, 17:35, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
live4u 

Stopień: zaczynam pływać
Kraj:
Mozambique

Wiek: 52
Dołączył: 07 Kwi 2008
Posty: 53
Skąd: Górowo
Wysłany: 18-06-2009, 17:39   

hubert wybacz ale z mojej strony nie było żadnej prowokacji. zwykłe stwierdzenie. Trudno nie zauważyć co promujecie niemal w każdym topic'u.

Szczerze wątpię czy brak mojego wpisu cokolwiek by zmienił w tej dyskusji. Podtoczyła się znanym torem
Ostatnio zmieniony przez live4u 18-06-2009, 17:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2009, 19:19   

piotr_c napisał/a:
Są za to niewygodne pytania.

Które?
piotr_c napisał/a:
Na odpowiedź nawet nie liczę, tak samo, jak na wyjaśnienie kilkunastokilogramowego przeważenia z powodu pływania w piance na 30m.

Wyporność pianki: straci prawie dokładnie tyle wyporu, ile miała na powierzchni. Tzn., że będziesz na 30m dokładnie o tyle przeważony(75%), ile musiałeś zabrać balastu, żeby się zanurzyć. Wagi gazu nie można brać tu pod uwagę, bo musisz się jakoś utrzymać na przystanku 3m na końcu nurkowania. W skafandrach powłokowych to zjawisko nie występuje. Natomiast mamy wtedy ocieplacz, którego jakość determinuje ile ujemnej pływalności uzyskasz w razie rozdarcia suchacza, na prawie całej długości(jakiś zbieg niefortunnych wydarzeń, że w 100% utracił swój "ciąg"). Co do "kilkunastu kilogramów", wiele zależy od kreatywności użytkownika. Ja dokładałem bawełnianą koszulkę, ale szeroko polecane są tzw. żylety a znam przypadek, gdzie zakładała dwie pianki: jedna na drugą. Czy taka odpowiedź Cię zadowala?
 
 
Haw 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 1383
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 18-06-2009, 20:06   

Nurkot:
skroty powstaja zwykle od czestego uzywania. warto pisac IMHO, zwlaszcza jesli opinia dotyczy wrazliwego tematu :-) .

w czym plywam:
duzy worek z gumami, zwykle pojedyncza flaszka, czasem jakies stalowe pony z boku jako stage. konf. wynika glownie z ograniczen finansowych (docelowo twin). suchy cordura, digital. powoli zaczynam kombinowac z konf. boczna.

i dlaczego nie lubie DIR:
nie mam nic przeciwko DIR. chociaz wg mnie standard jest zbyt sztywny, ale komus moze to pasowac. jego sprawa - mi nie przeszkadza ze jemu pasuje. zeby nie byc goloslownym kilka przykladow:
- zakaz posiadania gum na worku
- zamknieta boja
- kabel od latarki nad dlugim wezem
- zakaz uzywania usztywniaczy
- zintegrowany balast (tu nie jestem pewnien czy to wymog GUE)
pewnie jeszcze by sie troche znalazlo. wiem czemu ma tak byc, ale uzyte argumenty mnie nie przekonuja. natomiast wiele innych rzeczy do mnie trafilo i stosuje badz zamierzam stosowac.
jestem zwolennikiem uzywania glowy i dostosowywania konf. do wlasnych potrzeb, nurkowan i preferencji. tylko trzeba robic to swiadomie. to wlasnie wg mnie jest swiadome nurkowanie. a nie wymiana poseidonow na apeksy. majac niepotrzebne 3.5k kupilbym 2 cyklony i wozil swoj zestaw oringow (wart 20 zl). to zdecydowanie bezpieczniejsze niz wymiana automatow na takie jak ma reszta grupy. a co jesli nurkuja na kajmanach/mantach/innych reliktach? mam zmienic na taki jak oni? nie nurkowac z nimi?

jakos nie wierze w systemy idealne, podobnie jak w to, ze miliard chinczykow moze chciec nosic takie same zielone ubranka. dlatego dziwi mnie to, ze w DIR nie ma nic co przeszkadzaloby uzytkownikom tego systemu.
czego natomiast nie lubie? sposobu w jaki Hubert68 reklamuje ta konfiguracje. w moim odczuciu robi to zbyt nachalnie i bezkompromisowo, przez co uzyskuje efekt odwrotny do zamierzonego...


Jacku:
Hubert na 90% byl w piance przewazony, stad mu wyszly kosmiczne liczby. tylko jakos uparcie zapomina o tym (o dziwo niewygodnym) fakcie. co indukuje sobie w takiej sytuacji czlowiek rozsadnie myslacy nie musze chyba pisac. jestem ciekaw czy po tym jak sie wywazyl w suchym wszystko bylo od razu idealnie. jesli nie, to jakie byly zmiany w balascie?

P.S.
jesli ktos poczul sie urazony tym postem: przepraszam, nie bylo to moim zamiarem.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2009, 21:06   

Haw napisał/a:
Hubert na 90% byl w piance przewazony, stad mu wyszly kosmiczne liczby. tylko jakos uparcie zapomina o tym (o dziwo niewygodnym) fakcie.

Hubert był gruuubo przeważony. Wiem, bo stoczyłem z nim istne boje, żeby się tego pozbył. Był świerzym nurkiem P-2, przekonanym o swoim świetnym poziomie i jeszcze głębiej przekonanym, że P-3 to tylko formalność. Sam na to nie wpadł: zadbało o to kilka "życzliwych" mu osób. Co do samego przeważenia, nie tylko, że tego nie ukrywa, ale wszędzie wkoło trąbi, że to ja Go odciążyłem. Nie moja wina, że ma serce na talerzu i jak coś robi, robi to na prawdę. Na sekcie o tym forum mówi się "forum-lizus". Czy na prawdę chcemy, żeby ktokolwiek prezentował tylko wygodne wszystkim tezy? Ja tam wolę, jak każdy jest sobą.
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 18-06-2009, 21:11   

jacekplacek napisał/a:
straci prawie dokładnie tyle wyporu, ile miała na powierzchni.


No właśnie. Skoro biorę 9kg to moja pianka wypiera na powierzchni (w dużym uproszczeniu i zaokrągleniu) 6.5kg. Nurkując w skafandrze XCD2 zabierałem mniej więcej tyle samo balastu. Przy Santi Espace z ocieplaczem zabieram 4.5kG. Jednak ciągle nie umiem się doliczyc - 3.5kG różnicy to jednak nie kilkanaście kG.

Przypomnę, że był to argument za używaniem suchego w stylu "błądziłem a dopiero Wojtek otworzył mi oczy". Jeśli więc reszta argumentów ma taką wiarygodnośc, to... sorry. Jeśli ktoś chce cokolwiek propagowac (a trudno polemizowac z tym że Hubert notorycznie i bezkrytycznie propaguje DIR), to powinien umiec to uzasadnic sensownymi argumentami.

To właśnie miałem na myśli pisząc niewygodne pytania. Szkoda że Hubert sam nie odpowiedział na to, zadane dużo wcześniej, pytanie.


jacekplacek napisał/a:
Wagi gazu nie można brać tu pod uwagę, bo musisz się jakoś utrzymać na przystanku 3m na końcu nurkowania.


Wiem wiem. Mówili o tym na kursie w PADI, zaraz przed zagadnieniami dobierania kolorów pianki do koloru maski.

[ Dodano: 18-06-2009, 21:17 ]
jacekplacek napisał/a:
Hubert był gruuubo przeważony.


Pozwól, że zacytuję słowa Huberta:

"Piotr byłem absolutnym przeciwnikiem suchego skafandra. (...) jak zobaczyłem, że na 30 m jestem o kilkanaście kilogramów przeważony, wtedy otworzyły mi się oczy."

Z tego wynika że pianka jest "be" bo powoduje ogromne przeważenie, a suchy jest remedium na tę dolegliwośc. Tak przynajmniej Hubert zrozumiał naukę Wojtka Filipa.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-06-2009, 21:22, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2009, 21:28   

piotr_c napisał/a:
No właśnie. Skoro biorę 9kg to moja pianka wypiera na powierzchni (w dużym uproszczeniu i zaokrągleniu) 6.5kg. Nurkując w skafandrze XCD2 zabierałem mniej więcej tyle samo balastu. Przy Santi Espace z ocieplaczem zabieram 4.5kG. Jednak ciągle nie umiem się doliczyc - 3.5kG różnicy to jednak nie kilkanaście kG.

Ale nie jesteś reprezentatywnym przedstawicielem populacji nurków. Poszukaj w postach $$moka ile bierze balastu do suchacza neoprenowego. Możemy tak ciągnąć w nieskończoność. Faktem pozostanie, że grube pianki są istotnym czynnikiem ryzyka a "ołowica" jedną z głównych przyczyn utonięć nurków. Tu nakłada się: pianka+wygodnictwo i brak wyobraźni pseudoinstruktorów.
piotr_c napisał/a:
Wiem wiem. Mówili o tym na kursie w PADI, zaraz przed zagadnieniami dobierania kolorów pianki do koloru maski.

Popatrz: a mi w CMAS-ie. Jak widać, mamy wspólne korzenie... :D

[ Dodano: 18-06-2009, 21:36 ]
piotr_c napisał/a:
Z tego wynika że pianka jest "be" bo powoduje ogromne przeważenie, a suchy jest remedium na tę dolegliwośc. Tak przynajmniej Hubert zrozumiał naukę Wojtka Filipa.

Nie, źle się wyraził. W sensie: mało precyzyjnie. Ilość balastu, jaką zabierał do pianki była wprawdzie (PO odciążeniu) dość imponująca, ale nie miał świadomości(ja też nie), że stwarza to konkretne zagrożenie. Uniknięcie go było banalne: przesiadka na powłokowy suchacz. Nawet podobna ilość ołowiu, przy nurku zbalansowanym, nie ma szans spowodować tak drastycznych przeciążeń jak w piance.
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 18-06-2009, 22:45   

jacekplacek napisał/a:
Poszukaj w postach $$moka ile bierze balastu do suchacza neoprenowego. Możemy tak ciągnąć w nieskończoność. Faktem pozostanie, że grube pianki są istotnym czynnikiem ryzyka


ZCP 16kg, ale to niczego nie dowodzi :)

Fakt - moglibyśmy tak w nieskończonośc...
 
 
tomek Sienicki 



Stopień: AOWD IANTD
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 346
Skąd: Południe
Wysłany: 18-06-2009, 23:11   

jacekplacek napisał/a:
Ilość balastu, jaką zabierał do pianki była wprawdzie (PO odciążeniu) dość imponująca, ale nie miał świadomości(ja też nie), że stwarza to konkretne zagrożenie. Uniknięcie go było banalne: przesiadka na powłokowy suchacz. Nawet podobna ilość ołowiu, przy nurku zbalansowanym, nie ma szans spowodować tak drastycznych przeciążeń jak w piance.


Tak, oczywiście :) Ale czy tego nauczymy się jedynie na specjalistycznych kursach DIR/GUE? To są takie banały, że średnio rozgarnięty nuras sam do tego dojdzie po kilkudziesięciu zanurzeniach. Jacek dajcie sobie powiedzieć, że GUE nie postawiło nurkowania na głowie i że to nie jest jakaś prawda objawiona, której należy ołtarze stawiać. I to żaden sposób na życie, filozofia czy inne takie _definicje_, to jedynie system, który na szczęście także się zmienia, bo jak każdy system potrafi się rozkraczyć. Oczywiście, jak każdy system jest mało podatny na rozwój, bo obwarowany dogmatami nie cierpiącymi zmian ;) Ale, na szczęście to jedynie przysłowiowa krowa (krowa to była?) nie zmienia zdania.

--
tS
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 18-06-2009, 23:28   

tomek Sienicki napisał/a:
ak, oczywiście Ale czy tego nauczymy się jedynie na specjalistycznych kursach DIR/GUE? To są takie banały, że średnio rozgarnięty nuras sam do tego dojdzie po kilkudziesięciu zanurzeniach

Czyżby?
piotr_c napisał/a:
Na odpowiedź nawet nie liczę, tak samo, jak na wyjaśnienie kilkunastokilogramowego przeważenia z powodu pływania w piance na 30m.

Nie sądzisz, że odpowiedziałem na pytanie?
tomek Sienicki napisał/a:
Jacek dajcie sobie powiedzieć, że GUE nie postawiło nurkowania na głowie i że to nie jest jakaś prawda objawiona, której należy ołtarze stawiać. I to żaden sposób na życie, filozofia czy inne takie _definicje_, to jedynie system, który na szczęście także się zmienia, bo jak każdy system potrafi się rozkraczyć.

To już jest kompletna paranoja. Tomku: GUE, DIR, CMAS ani nawet PADI nie są religią. Wiem, że może to być mylące i trudne do ogarnięcia. Niestety, musisz się z tym pogodzić. Nie ma z czego nawracać.
 
 
tomek Sienicki 



Stopień: AOWD IANTD
Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 346
Skąd: Południe
Wysłany: 18-06-2009, 23:34   

jacekplacek napisał/a:
To już jest kompletna paranoja. Tomku: GUE, DIR, CMAS ani nawet PADI nie są religią. Wiem, że może to być mylące i trudne do ogarnięcia. Niestety, musisz się z tym pogodzić. Nie ma z czego nawracać.


Świadomie odwracasz kota ogonem, lekceważąc osobę z Tobą polemizującącą. Niech i tak będzie :)

Dla mnie wobec tego EOT.

--
tS
 
 
Haw 


Stopień: **
Kraj:
Poland

Dołączył: 05 Wrz 2007
Posty: 1383
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 19-06-2009, 00:20   

jacekplacek napisał/a:
Nie sądzisz, że odpowiedziałem na pytanie?
wg mnie nie do konca. wiec napisze to wprost: powodem tak duzej utraty wyporu przez Huberta68 bylo przewazenie. rozwiazanie: poprawne wywazenie dajace w wyniku zmiejszenie ilosci zabieranego balastu.
przesiadka na powlokowy skafander nie ma tu nic do rzeczy.

jak bede mial chwilke nad jeziorkiem sprobuje sie poprawnie wywazyc w piance 2x7 (od czasu gdy ostatni raz w takiej plywalem zaszlo sporo zmian w moim zestawie). bedziemy miec wtedy dobre rozeznanie jaka jest korzysc balastowa przy przesiadce z pianki na suchego.
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 19-06-2009, 07:28   

Haw napisał/a:
wg mnie nie do konca. wiec napisze to wprost: powodem tak duzej utraty wyporu przez Huberta68 bylo przewazenie. rozwiazanie: poprawne wywazenie dajace w wyniku zmiejszenie ilosci zabieranego balastu.

Jak już tak prostujemy: nie powienien być(ale tak całkiem przypadkiem) prawidłowo wyważony już na kursie P-1? No, zgoda, nie mieli czasu. To może na kursie P-2? Też nie? No, dobra. To może na wrakowo-morskim? Też nie? A może w trakcie EAN? Nie? No to w takim razie wychodzi na to, że jedynym miejscem, gdzie się prawidłowo wyważa, są kursy GUE.
 
 
piotr_c 



Kraj:
Poland

Dołączył: 11 Sie 2008
Posty: 3070
Skąd: Neverland
Wysłany: 19-06-2009, 08:06   

jacekplacek napisał/a:
No to w takim razie wychodzi na to, że jedynym miejscem, gdzie się prawidłowo wyważa, są kursy GUE.


To dowodzi jedynie tego, że albo instruktor CMAS szkolący Huberta był cieniutki, albo Hubert nie przykładał się do kursów.
 
 
Padre-Kris 

Stopień: P1- ale się rozwijam
Kraj:
Poland

Wiek: 65
Dołączył: 01 Paź 2008
Posty: 169
Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-06-2009, 08:12   

Haw napisał/a:
sprobuje sie poprawnie wywazyc w piance 2x7


Ciekaw jestem Twoich spostrzeżeń ponieważ ostatnio pływałem w zestawie pianek 7+7 a ważę 94 kg oraz w jackecie typu hybrydowego Tusa BJC 5960 i nie byłem w stanie się zanużyć z balastem 12kg. Pewnie, że jestem początkującym nurkiem a na kursie nikt nie uczył mnie prawidłowego wyważenia o trymie już nie wspomnę. Pewnie, że mam duże braki w wyszkoleniu ale moi koledzy kończący kurs P-2 mają taką samą wiedzę pod tym względem jak ja.
 
 
wiesiek01 



Stopień: Jest
Kraj:
Poland

Dołączył: 17 Sie 2005
Posty: 1970
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: 19-06-2009, 08:13   

jacekplacek napisał/a:
Jak już tak prostujemy: nie powienien być(ale tak całkiem przypadkiem) prawidłowo wyważony już na kursie P-1? No, zgoda, nie mieli czasu. To może na kursie P-2? Też nie? No, dobra. To może na wrakowo-morskim? Też nie? A może w trakcie EAN? Nie? No to w takim razie wychodzi na to, że jedynym miejscem, gdzie się prawidłowo wyważa, są kursy GUE.

A wiedza zdobyta na poszczególnych kursach, własny rozum i pomyślunek, że pierwszą sprawą jest poprawne wyważenie podczas pierwszego nurkowania w wodzie morskiej/słodkiej i w danej konfiguracji ?
 
 
jacekplacek
[Usunięty]

Wysłany: 19-06-2009, 08:18   

wiesiek01 napisał/a:
A wiedza zdobyta na poszczególnych kursach, własny rozum i pomyślunek, że pierwszą sprawą jest poprawne wyważenie podczas pierwszego nurkowania w wodzie morskiej/słodkiej i w danej konfiguracji ?

A kasa wydana, na poprawne przeprowadzenie szkolenia?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed