Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 18-06-2009, 17:04
Wprawdzie już napisałem w jednym z poprzednich, że to ostatni mój post w tej dyskusji ale dałem się sprowokować. Teraz to już rzeczywiście ostatni. Zwłaszcza, że temat jacketu dawno już wyczerpany a Grzegorz dostał nie tylko odpowiedź ale jeszcze propozycję wypróbowania różnych rozwiązań. Tylko kilka uwag natury ogólnej na koniec.
1. Kasiu nie utopię Cię
2. Uwielbiam, jak ktoś dla pokazania swojej racji wycina fragmenty moich wypowiedzi... całkowicie zmieniając ich sens.
3. Trudno dyskutuje się z Osobami, które nie czytają całości albo czytają bez zrozumienia i potem np. Norwegia znajduje się im na Antarktydzie...
4. Oczywiście nie widzę nic poza DIR-em, właśnie dlatego zaproponowałem Grzegorzowi, żeby zobaczył jacket Zeagle Ranger, jeśli koniecznie myśli o jackecie.
5. Pyskówkę prowadzimy oczywiście my z Jackiem, stwierdzenie
live4u napisał/a:
.. i tak zaraz odezwie sie placek twierdzac ze tylko plyta i skrzydlo a za nim hubert komunikujac wszyskim jaki to z jacka swietny nurek.
nie było żadną prowokacją i było dopiero w drugim poście w tym wątku.
6.
BitPump napisał/a:
Jako instruktor SDI/TDI mam obowiązek poinformować kursantów, że nie ma "jedynie słusznej" konfiguracji, co nie przeszkadza mi prowadzić zajęcia w konfiguracji DIR-owskiej.
Mądrego to zawsze miło posłuchać...
7.
piotr_c napisał/a:
Przy nurkach na 12 metrów też? No chyba że nigdy nie nurkują tak płytko
Znam przypadek urazu płuc przy wynurzeniu się z głębokości 0,8 m na basenie...
Ale ja już nie chcę z wami dyskutować, niech każdy pływa, jak uważa. Ja uważm, że pływam wygodniej i bezpieczniej, niż jeszcze niedawno. I dlatego to promuję.
Wiek: 63 Dołączył: 13 Sie 2007 Posty: 2478 Skąd: Trójmiasto
Wysłany: 18-06-2009, 17:23
hubert68 napisał/a:
3. Trudno dyskutuje się z Osobami, które nie czytają całości albo czytają bez zrozumienia i potem np. Norwegia znajduje się im na Antarktydzie...
Zarówno Twoja Antarktyda jak i moja Norwegia była tylko przykładem miejsc odbywania nurkowań w trudnych warunkach. I nie ma to wpływu na sens dyskusji.
Natomiast bardzo trudno dyskutuje się z osobami nawiedzonymi , najczęściej wtedy dyskusja jest niemożliwa.
hubert wybacz ale z mojej strony nie było żadnej prowokacji. zwykłe stwierdzenie. Trudno nie zauważyć co promujecie niemal w każdym topic'u.
Szczerze wątpię czy brak mojego wpisu cokolwiek by zmienił w tej dyskusji. Podtoczyła się znanym torem
Ostatnio zmieniony przez live4u 18-06-2009, 17:42, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2009, 19:19
piotr_c napisał/a:
Są za to niewygodne pytania.
Które?
piotr_c napisał/a:
Na odpowiedź nawet nie liczę, tak samo, jak na wyjaśnienie kilkunastokilogramowego przeważenia z powodu pływania w piance na 30m.
Wyporność pianki: straci prawie dokładnie tyle wyporu, ile miała na powierzchni. Tzn., że będziesz na 30m dokładnie o tyle przeważony(75%), ile musiałeś zabrać balastu, żeby się zanurzyć. Wagi gazu nie można brać tu pod uwagę, bo musisz się jakoś utrzymać na przystanku 3m na końcu nurkowania. W skafandrach powłokowych to zjawisko nie występuje. Natomiast mamy wtedy ocieplacz, którego jakość determinuje ile ujemnej pływalności uzyskasz w razie rozdarcia suchacza, na prawie całej długości(jakiś zbieg niefortunnych wydarzeń, że w 100% utracił swój "ciąg"). Co do "kilkunastu kilogramów", wiele zależy od kreatywności użytkownika. Ja dokładałem bawełnianą koszulkę, ale szeroko polecane są tzw. żylety a znam przypadek, gdzie zakładała dwie pianki: jedna na drugą. Czy taka odpowiedź Cię zadowala?
Nurkot:
skroty powstaja zwykle od czestego uzywania. warto pisac IMHO, zwlaszcza jesli opinia dotyczy wrazliwego tematu .
w czym plywam:
duzy worek z gumami, zwykle pojedyncza flaszka, czasem jakies stalowe pony z boku jako stage. konf. wynika glownie z ograniczen finansowych (docelowo twin). suchy cordura, digital. powoli zaczynam kombinowac z konf. boczna.
i dlaczego nie lubie DIR:
nie mam nic przeciwko DIR. chociaz wg mnie standard jest zbyt sztywny, ale komus moze to pasowac. jego sprawa - mi nie przeszkadza ze jemu pasuje. zeby nie byc goloslownym kilka przykladow:
- zakaz posiadania gum na worku
- zamknieta boja
- kabel od latarki nad dlugim wezem
- zakaz uzywania usztywniaczy
- zintegrowany balast (tu nie jestem pewnien czy to wymog GUE)
pewnie jeszcze by sie troche znalazlo. wiem czemu ma tak byc, ale uzyte argumenty mnie nie przekonuja. natomiast wiele innych rzeczy do mnie trafilo i stosuje badz zamierzam stosowac.
jestem zwolennikiem uzywania glowy i dostosowywania konf. do wlasnych potrzeb, nurkowan i preferencji. tylko trzeba robic to swiadomie. to wlasnie wg mnie jest swiadome nurkowanie. a nie wymiana poseidonow na apeksy. majac niepotrzebne 3.5k kupilbym 2 cyklony i wozil swoj zestaw oringow (wart 20 zl). to zdecydowanie bezpieczniejsze niz wymiana automatow na takie jak ma reszta grupy. a co jesli nurkuja na kajmanach/mantach/innych reliktach? mam zmienic na taki jak oni? nie nurkowac z nimi?
jakos nie wierze w systemy idealne, podobnie jak w to, ze miliard chinczykow moze chciec nosic takie same zielone ubranka. dlatego dziwi mnie to, ze w DIR nie ma nic co przeszkadzaloby uzytkownikom tego systemu.
czego natomiast nie lubie? sposobu w jaki Hubert68 reklamuje ta konfiguracje. w moim odczuciu robi to zbyt nachalnie i bezkompromisowo, przez co uzyskuje efekt odwrotny do zamierzonego...
Jacku:
Hubert na 90% byl w piance przewazony, stad mu wyszly kosmiczne liczby. tylko jakos uparcie zapomina o tym (o dziwo niewygodnym) fakcie. co indukuje sobie w takiej sytuacji czlowiek rozsadnie myslacy nie musze chyba pisac. jestem ciekaw czy po tym jak sie wywazyl w suchym wszystko bylo od razu idealnie. jesli nie, to jakie byly zmiany w balascie?
P.S.
jesli ktos poczul sie urazony tym postem: przepraszam, nie bylo to moim zamiarem.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2009, 21:06
Haw napisał/a:
Hubert na 90% byl w piance przewazony, stad mu wyszly kosmiczne liczby. tylko jakos uparcie zapomina o tym (o dziwo niewygodnym) fakcie.
Hubert był gruuubo przeważony. Wiem, bo stoczyłem z nim istne boje, żeby się tego pozbył. Był świerzym nurkiem P-2, przekonanym o swoim świetnym poziomie i jeszcze głębiej przekonanym, że P-3 to tylko formalność. Sam na to nie wpadł: zadbało o to kilka "życzliwych" mu osób. Co do samego przeważenia, nie tylko, że tego nie ukrywa, ale wszędzie wkoło trąbi, że to ja Go odciążyłem. Nie moja wina, że ma serce na talerzu i jak coś robi, robi to na prawdę. Na sekcie o tym forum mówi się "forum-lizus". Czy na prawdę chcemy, żeby ktokolwiek prezentował tylko wygodne wszystkim tezy? Ja tam wolę, jak każdy jest sobą.
straci prawie dokładnie tyle wyporu, ile miała na powierzchni.
No właśnie. Skoro biorę 9kg to moja pianka wypiera na powierzchni (w dużym uproszczeniu i zaokrągleniu) 6.5kg. Nurkując w skafandrze XCD2 zabierałem mniej więcej tyle samo balastu. Przy Santi Espace z ocieplaczem zabieram 4.5kG. Jednak ciągle nie umiem się doliczyc - 3.5kG różnicy to jednak nie kilkanaście kG.
Przypomnę, że był to argument za używaniem suchego w stylu "błądziłem a dopiero Wojtek otworzył mi oczy". Jeśli więc reszta argumentów ma taką wiarygodnośc, to... sorry. Jeśli ktoś chce cokolwiek propagowac (a trudno polemizowac z tym że Hubert notorycznie i bezkrytycznie propaguje DIR), to powinien umiec to uzasadnic sensownymi argumentami.
To właśnie miałem na myśli pisząc niewygodne pytania. Szkoda że Hubert sam nie odpowiedział na to, zadane dużo wcześniej, pytanie.
jacekplacek napisał/a:
Wagi gazu nie można brać tu pod uwagę, bo musisz się jakoś utrzymać na przystanku 3m na końcu nurkowania.
Wiem wiem. Mówili o tym na kursie w PADI, zaraz przed zagadnieniami dobierania kolorów pianki do koloru maski.
[ Dodano: 18-06-2009, 21:17 ]
jacekplacek napisał/a:
Hubert był gruuubo przeważony.
Pozwól, że zacytuję słowa Huberta:
"Piotr byłem absolutnym przeciwnikiem suchego skafandra. (...) jak zobaczyłem, że na 30 m jestem o kilkanaście kilogramów przeważony, wtedy otworzyły mi się oczy."
Z tego wynika że pianka jest "be" bo powoduje ogromne przeważenie, a suchy jest remedium na tę dolegliwośc. Tak przynajmniej Hubert zrozumiał naukę Wojtka Filipa.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 18-06-2009, 21:22, w całości zmieniany 1 raz
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2009, 21:28
piotr_c napisał/a:
No właśnie. Skoro biorę 9kg to moja pianka wypiera na powierzchni (w dużym uproszczeniu i zaokrągleniu) 6.5kg. Nurkując w skafandrze XCD2 zabierałem mniej więcej tyle samo balastu. Przy Santi Espace z ocieplaczem zabieram 4.5kG. Jednak ciągle nie umiem się doliczyc - 3.5kG różnicy to jednak nie kilkanaście kG.
Ale nie jesteś reprezentatywnym przedstawicielem populacji nurków. Poszukaj w postach $$moka ile bierze balastu do suchacza neoprenowego. Możemy tak ciągnąć w nieskończoność. Faktem pozostanie, że grube pianki są istotnym czynnikiem ryzyka a "ołowica" jedną z głównych przyczyn utonięć nurków. Tu nakłada się: pianka+wygodnictwo i brak wyobraźni pseudoinstruktorów.
piotr_c napisał/a:
Wiem wiem. Mówili o tym na kursie w PADI, zaraz przed zagadnieniami dobierania kolorów pianki do koloru maski.
Popatrz: a mi w CMAS-ie. Jak widać, mamy wspólne korzenie...
[ Dodano: 18-06-2009, 21:36 ]
piotr_c napisał/a:
Z tego wynika że pianka jest "be" bo powoduje ogromne przeważenie, a suchy jest remedium na tę dolegliwośc. Tak przynajmniej Hubert zrozumiał naukę Wojtka Filipa.
Nie, źle się wyraził. W sensie: mało precyzyjnie. Ilość balastu, jaką zabierał do pianki była wprawdzie (PO odciążeniu) dość imponująca, ale nie miał świadomości(ja też nie), że stwarza to konkretne zagrożenie. Uniknięcie go było banalne: przesiadka na powłokowy suchacz. Nawet podobna ilość ołowiu, przy nurku zbalansowanym, nie ma szans spowodować tak drastycznych przeciążeń jak w piance.
Poszukaj w postach $$moka ile bierze balastu do suchacza neoprenowego. Możemy tak ciągnąć w nieskończoność. Faktem pozostanie, że grube pianki są istotnym czynnikiem ryzyka
Ilość balastu, jaką zabierał do pianki była wprawdzie (PO odciążeniu) dość imponująca, ale nie miał świadomości(ja też nie), że stwarza to konkretne zagrożenie. Uniknięcie go było banalne: przesiadka na powłokowy suchacz. Nawet podobna ilość ołowiu, przy nurku zbalansowanym, nie ma szans spowodować tak drastycznych przeciążeń jak w piance.
Tak, oczywiście Ale czy tego nauczymy się jedynie na specjalistycznych kursach DIR/GUE? To są takie banały, że średnio rozgarnięty nuras sam do tego dojdzie po kilkudziesięciu zanurzeniach. Jacek dajcie sobie powiedzieć, że GUE nie postawiło nurkowania na głowie i że to nie jest jakaś prawda objawiona, której należy ołtarze stawiać. I to żaden sposób na życie, filozofia czy inne takie _definicje_, to jedynie system, który na szczęście także się zmienia, bo jak każdy system potrafi się rozkraczyć. Oczywiście, jak każdy system jest mało podatny na rozwój, bo obwarowany dogmatami nie cierpiącymi zmian Ale, na szczęście to jedynie przysłowiowa krowa (krowa to była?) nie zmienia zdania.
--
tS
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 18-06-2009, 23:28
tomek Sienicki napisał/a:
ak, oczywiście Ale czy tego nauczymy się jedynie na specjalistycznych kursach DIR/GUE? To są takie banały, że średnio rozgarnięty nuras sam do tego dojdzie po kilkudziesięciu zanurzeniach
Czyżby?
piotr_c napisał/a:
Na odpowiedź nawet nie liczę, tak samo, jak na wyjaśnienie kilkunastokilogramowego przeważenia z powodu pływania w piance na 30m.
Nie sądzisz, że odpowiedziałem na pytanie?
tomek Sienicki napisał/a:
Jacek dajcie sobie powiedzieć, że GUE nie postawiło nurkowania na głowie i że to nie jest jakaś prawda objawiona, której należy ołtarze stawiać. I to żaden sposób na życie, filozofia czy inne takie _definicje_, to jedynie system, który na szczęście także się zmienia, bo jak każdy system potrafi się rozkraczyć.
To już jest kompletna paranoja. Tomku: GUE, DIR, CMAS ani nawet PADI nie są religią. Wiem, że może to być mylące i trudne do ogarnięcia. Niestety, musisz się z tym pogodzić. Nie ma z czego nawracać.
To już jest kompletna paranoja. Tomku: GUE, DIR, CMAS ani nawet PADI nie są religią. Wiem, że może to być mylące i trudne do ogarnięcia. Niestety, musisz się z tym pogodzić. Nie ma z czego nawracać.
Świadomie odwracasz kota ogonem, lekceważąc osobę z Tobą polemizującącą. Niech i tak będzie
wg mnie nie do konca. wiec napisze to wprost: powodem tak duzej utraty wyporu przez Huberta68 bylo przewazenie. rozwiazanie: poprawne wywazenie dajace w wyniku zmiejszenie ilosci zabieranego balastu.
przesiadka na powlokowy skafander nie ma tu nic do rzeczy.
jak bede mial chwilke nad jeziorkiem sprobuje sie poprawnie wywazyc w piance 2x7 (od czasu gdy ostatni raz w takiej plywalem zaszlo sporo zmian w moim zestawie). bedziemy miec wtedy dobre rozeznanie jaka jest korzysc balastowa przy przesiadce z pianki na suchego.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2009, 07:28
Haw napisał/a:
wg mnie nie do konca. wiec napisze to wprost: powodem tak duzej utraty wyporu przez Huberta68 bylo przewazenie. rozwiazanie: poprawne wywazenie dajace w wyniku zmiejszenie ilosci zabieranego balastu.
Jak już tak prostujemy: nie powienien być(ale tak całkiem przypadkiem) prawidłowo wyważony już na kursie P-1? No, zgoda, nie mieli czasu. To może na kursie P-2? Też nie? No, dobra. To może na wrakowo-morskim? Też nie? A może w trakcie EAN? Nie? No to w takim razie wychodzi na to, że jedynym miejscem, gdzie się prawidłowo wyważa, są kursy GUE.
Wiek: 65 Dołączył: 01 Paź 2008 Posty: 169 Skąd: Warszawa
Wysłany: 19-06-2009, 08:12
Haw napisał/a:
sprobuje sie poprawnie wywazyc w piance 2x7
Ciekaw jestem Twoich spostrzeżeń ponieważ ostatnio pływałem w zestawie pianek 7+7 a ważę 94 kg oraz w jackecie typu hybrydowego Tusa BJC 5960 i nie byłem w stanie się zanużyć z balastem 12kg. Pewnie, że jestem początkującym nurkiem a na kursie nikt nie uczył mnie prawidłowego wyważenia o trymie już nie wspomnę. Pewnie, że mam duże braki w wyszkoleniu ale moi koledzy kończący kurs P-2 mają taką samą wiedzę pod tym względem jak ja.
Jak już tak prostujemy: nie powienien być(ale tak całkiem przypadkiem) prawidłowo wyważony już na kursie P-1? No, zgoda, nie mieli czasu. To może na kursie P-2? Też nie? No, dobra. To może na wrakowo-morskim? Też nie? A może w trakcie EAN? Nie? No to w takim razie wychodzi na to, że jedynym miejscem, gdzie się prawidłowo wyważa, są kursy GUE.
A wiedza zdobyta na poszczególnych kursach, własny rozum i pomyślunek, że pierwszą sprawą jest poprawne wyważenie podczas pierwszego nurkowania w wodzie morskiej/słodkiej i w danej konfiguracji ?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 19-06-2009, 08:18
wiesiek01 napisał/a:
A wiedza zdobyta na poszczególnych kursach, własny rozum i pomyślunek, że pierwszą sprawą jest poprawne wyważenie podczas pierwszego nurkowania w wodzie morskiej/słodkiej i w danej konfiguracji ?
A kasa wydana, na poprawne przeprowadzenie szkolenia?
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko