Wiek: 51 Dołączył: 21 Mar 2004 Posty: 653 Skąd: Bialystok
Wysłany: 30-06-2009, 22:53
hubert68 napisał/a:
Już nad wodą wiedziałem, że nie łatwo mi uspokoić oddech i że z samego podniecenia miejscem SAC mi wzrośnie. I wzrósł – do 32 l/min.
hehe widać że masz problemy ze sobą. Może nie miałeś za partnera instruktora i się stresowałeś tym faktem.
32 litry toż to masakra.
Jako kontrargument podam że w sobotę zrobiłem swoje pierwsze nurkowanie na bałtyku
SAC-u nie liczyłem ale na oko z 14 litrów.
Ostatnio zmieniony przez maran 30-06-2009, 23:10, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 01-07-2009, 01:00
hubert68 napisał/a:
o ile mi wiadomo jesteś jednym z najlepszych nurków na forum
Lans w internecie czyni cuda
Nie chciałbym byc opacznie zrozumiany. Chcę tylko zwrócic uwage, że zużycie powietrza przez zrelaksowanego zdrowego człowieka w spoczynku to ok. 12-16 l/min. Jeśli jesteśmy zrelaksowani w wodzie w spoczynku, nie ma powodu, aby zuzycie to było wyższe, przeciwnie, może byc niższe w związku ze zmiana toru oddychania, nieważkościa, cisnieniem tlenu. Kluczem wydaje sie byc "zrelaksowanie" - a to przystaje do ogólnej kondycji, stabilności emocjonalnej i umiejętności nurkowych.
Nie da się "oddychać mniej". Ale da sie poprawić kondycję, popracować nad pływalnością, niewymuszoną pozycją w wodzie, technikami poruszania się. Nie "walczyć". Uzyskanie 15-16 l/min nie powinno stanowić wiekszego problemu, jeśli wyeliminuje się niepotrzebną prace mięśni i napięcie towarzyszące nurkowaniu, a zapewni komfort cieplny.
Każdy może...
Nie jest zaskakujące, że osoby o wiekszym doświadczeniu, lepszych umiejętnościach i w dodatku nurkujące więcej ode mnie mają niższe zużycie, nawet w warunkach, w których teoretycznie ja mam wieksze "obycie".
Ostatnio zmieniony przez TomM 01-07-2009, 01:00, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 01-07-2009, 06:56
maran napisał/a:
hehe widać że masz problemy ze sobą. Może nie miałeś za partnera instruktora i się stresowałeś tym faktem.
32 litry toż to masakra.
Nie mam problemów. Nurkowałem z instruktorem. Właśnie policzyłem Jego SAC - wyszło ok. 24 l. Pisałem - męczące dojście i zimna woda, do tego dość ostro dawaliśmy "z płetwy". No i doszły emocje związane z niezwykłym, jak na moje nurkowania, miejscem.
TomM napisał/a:
Lans w internecie czyni cuda
Dobra, dobra, od paru osób słyszałem, co mój kolega po fachu potrafi....
TomM napisał/a:
Chcę tylko zwrócic uwage, że zużycie powietrza przez zrelaksowanego zdrowego człowieka w spoczynku to ok. 12-16 l/min. Jeśli jesteśmy zrelaksowani w wodzie w spoczynku, nie ma powodu, aby zuzycie to było wyższe, przeciwnie, może byc niższe w związku ze zmiana toru oddychania, nieważkościa, cisnieniem tlenu. Kluczem wydaje sie byc "zrelaksowanie" - a to przystaje do ogólnej kondycji, stabilności emocjonalnej i umiejętności nurkowych.
Nie da się "oddychać mniej". Ale da sie poprawić kondycję, popracować nad pływalnością, niewymuszoną pozycją w wodzie, technikami poruszania się. Nie "walczyć". Uzyskanie 15-16 l/min nie powinno stanowić wiekszego problemu, jeśli wyeliminuje się niepotrzebną prace mięśni i napięcie towarzyszące nurkowaniu, a zapewni komfort cieplny.
Każdy może...
Zgadzam się z Tobą całkowicie. Tylko dopiero całkiem niedawno poznałem Instruktora, który traktuje te umiejętności jako bardzo ważne. Pracuję nad ograniczeniem niepotrzebnych ruchów, nad spokojem w wodzie i nadal jestem z siebie niezadowolony. Choć jak wspomnę siebie sprzed kilku miesięcy, albo jak czasem widzę pod wodą osoby trzepoczące się jak ryby wyjęte z wody, to jakby trochę mniej...
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 01-07-2009, 10:18
Mogl bys byc konsekwentny?
hubert68 napisał/a:
ostatnie, nie powiem gdzie, tych co wiedzą proszę, by się nie zdradzili ale miejsce niezwykle ciekawe, w którym na dodatek tylko bardzo nieliczni mogą zanurkować, do tego trudne i męczące dojście do wody i zimna (4-5 stopni) woda. Już nad wodą wiedziałem, że nie łatwo mi uspokoić oddech i że z samego podniecenia miejscem SAC mi wzrośnie. I wzrósł – do 32 l/min.
Brzmi jak klasyczne nurkowanie rekreacyjne, z overhead. Klasyczne nurkowanie zaraz po ukonczeniu OWD.
Tylko dopiero całkiem niedawno poznałem Instruktora, który traktuje te umiejętności jako bardzo ważne. Pracuję nad ograniczeniem niepotrzebnych ruchów, nad spokojem w wodzie i nadal jestem z siebie niezadowolony. Choć jak wspomnę siebie sprzed kilku miesięcy, albo jak czasem widzę pod wodą osoby trzepoczące się jak ryby wyjęte z wody, to jakby trochę mniej...
Kwestia nie trzepotania się pod wodą to po prostu super opanowanie sprzętu w którym na codzień się nurkuje. Dotyczy to nie tylko świeżaczków pod wodą, ale także nurków bardziej zaawansowanych, którzy dokładają sobie kolejne elementy sprzętu,bądź uczą się nowych rzeczy.
Z ostatniego weekendu - nurek na kursie adv ean- wisi z dwoma stage'ami. Dopóki nie zaczyna czegoś robić - nawet nie drgnie skubany, ale w momencie gdy zaczyna się motać z przekładaniem butli....po prostu taniec - kółka wokół platformy, wokół własnej osi, wokół instruktora. Na bank miał dużo większe zużycie niż zwykle, ale to normalne. Po prostu się uczył. Opanuje - zapewne powróci do swego zwykłego SAC.
więc to jaki się SAC zakłada zależy od mega wielu czynników. "Dogadania się" z własnych sprzętem także
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 01-07-2009, 18:44
martin napisał/a:
Mogl bys byc konsekwentny?
hubert68 napisał/a:
ostatnie, nie powiem gdzie, tych co wiedzą proszę, by się nie zdradzili ale miejsce niezwykle ciekawe, w którym na dodatek tylko bardzo nieliczni mogą zanurkować, do tego trudne i męczące dojście do wody i zimna (4-5 stopni) woda. Już nad wodą wiedziałem, że nie łatwo mi uspokoić oddech i że z samego podniecenia miejscem SAC mi wzrośnie. I wzrósł – do 32 l/min. Brzmi jak klasyczne nurkowanie rekreacyjne, z overhead. Klasyczne nurkowanie zaraz po ukonczeniu OWD.
Martin, nie było overhead. No nie było także do końca typowe rec dla świerzaka po OWD, bo z małym deco. A robione na EAN 28 do 38 m. Z powodu nadmiernego zużycia gazów, trochę skrócony czas denny, w porównaniu z planem.
KasiaK napisał/a:
Kwestia nie trzepotania się pod wodą to po prostu super opanowanie sprzętu w którym na codzień się nurkuje. Dotyczy to nie tylko świeżaczków pod wodą, ale także nurków bardziej zaawansowanych, którzy dokładają sobie kolejne elementy sprzętu,bądź uczą się nowych rzeczy.
Absolutnie masz rację. Tylko, że na ten aspekt jednak sporo instruktorów w ogóle nie zwraca uwagi. Ale SAC to uboczny jakby temat tego wątku.
Tylko, że na ten aspekt jednak sporo instruktorów w ogóle nie zwraca uwagi.
Nie dziwię się temu. Bo kiedy mają zwracać na to uwagę? Na AOWD robionym w okolicach 20'go nurka w życiu? Wydaje mi się że poruszanie tematu SAC na tym etapie wprowadzi tylko niepotrzebny stres i kompleksy "bo mam SAC 25 a powinienem mieć 16". Refleksja nad zużyciem gazu raczej przychodzi sama wraz z doświadczeniem.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 01-07-2009, 22:32
piotr_c napisał/a:
stres i kompleksy
Niby masz rację, ale zwróc uwage na temat wątku. Czy nurkowi rekreacyjnemu potrzebny jest twinset? Nie, jest niepotrzebny. Potrzebne są umiejętności nurkowe, kondycja fizyczna i mentalna, z którymi "normalny" SAC "przychodzi sam" - jak napisałeś.
A zatem twinset niepotrzebny, trening suchy i mokry potrzebny.
I tu pułapka: twinset nie jest alternatywą dla dobrych warunków nurkowych. Przecież ktoś może założyc, że zamiast nabywac umiejętności, trzeba sobie kupić twinset, wtedy trzepotanie w wodzie i kosmiczne zużycie nie będa przeszkoda do napierania...
Dlatego pozwoliłem sobie odezwać sie.
Czy nurkowi rekreacyjnemu potrzebny jest twinset? Nie, jest niepotrzebny. Potrzebne są umiejętności nurkowe, kondycja fizyczna i mentalna, z którymi "normalny" SAC "przychodzi sam" - jak napisałeś.
W 100% się zgadzam. Gdy robiłęm AOWD SAC miałem taki że łomatko! Piętnastka była mała i jedyną drogą wydawało mi się przejście na twina bo oszczędzanie powietrza na siłę niewiele dawało. Pokusa była tym silniejsza, że bardziej doświadczeni też doradzali zakup twina.
Teraz do większości nurków używam 12L i starcza, a wiem że jeszcze mogę sporo w tym temacie poprawić.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 01-07-2009, 22:49, w całości zmieniany 1 raz
Nauka jaką wyniosłem z przedmiotowego wątku jest następująca: nurkowanie planujemy zgodnie ze swoimi umiejętnościami, a nie zasobnością kieszeni... tj. jak mnie stać na rozbudowaną konfigurację techniczną, to nie znaczy, że od razu mogę walić na głębokie i długie nury. Tym samym planuję nurkowanie w granicach swoich możliwości technicznych i sprzętowych. I co wydaje się niezmiernie istotne, nie suchacz, nie twinset, nie skrzydło i nie latarka HID zrobi ze mnie zaawansowanego i świadomego nura. Świadomym nurasem będę, gdy optymalnie wykorzystam dostępne środki...
(...) nie suchacz, nie twinset, nie skrzydło i nie latarka HID zrobi ze mnie zaawansowanego i świadomego nura. Świadomym nurasem będę, gdy optymalnie wykorzystam dostępne środki...
To powinno być credo każdego początkującego nurka
KasiaK napisał/a:
w moim, i wielu innych przypadkach - na OWD.
Kwestia doboru instruktora.
Możesz opisać jak to wyglądało? Chodziło o zwracanie uwagi bezpośrednio na SAC czy też pośrednio przez odpowiedni trym, sklarowanie sprzętu, prawidłowy sposób oddychania i tym podobne czynniki?
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 02-07-2009, 07:36
Cytat:
Możesz opisać jak to wyglądało? Chodziło o zwracanie uwagi bezpośrednio na SAC czy też pośrednio przez odpowiedni trym, sklarowanie sprzętu, prawidłowy sposób oddychania i tym podobne czynniki?
Wprawdzie nie do mnie... Byłem z dokładnie przeciwnej strony. Za głową choinka, wyłącznie kraul, zapomnij o trymie, planowanie jest dla mięczaków i cokolwiek wymarzysz... Kazdy przejaw odejścia od tego kwitowano wyśmiewaniem. Natomiast basen i pływanie z fajką: do woli. O SAC usłyszałem dopiero od pierwszego instruktora IANTD(tylko żeby nie było znowu, że tylko w IANTD tego uczą)
w moim, i wielu innych przypadkach - na OWD.
Kwestia doboru instruktora.
Możesz opisać jak to wyglądało? Chodziło o zwracanie uwagi bezpośrednio na SAC czy też pośrednio przez odpowiedni trym, sklarowanie sprzętu, prawidłowy sposób oddychania i tym podobne czynniki?
wszystko to co wymieniles
- dopasowanie sprzetu
- poprawna technika plywania
- poprawna pozycja
- spokojne wykonywanie skillsow
Te rzeczy, o których piszesz, to dla mnie oczywista sprawa już na OWD i jeśli, tak jak w przypadku Jacka, instruktor to olewał, to kurs po prostu był źle prowadzony. Miałem to szczęście, że już na OWD strasznie mnie pilnowali by wszystko było ładnie sklarowane a pozycja odpowiednia. Efektem była prawidłowa pozycja, a mimo to SAC miałem za wysoki, bo oddech nie taki.
Chodziło mi bardziej o to co idzie dalej, czyli np. specyficzny trening, również basenowy, mający na celu obniżenie SAC - pływanie na bezdechu, optymalizacja częstotliwości oddechu itp itd. Uważam że na podstawowych kursach po prostu nie ma to sensu bo czas kursu jest mimo wszystko ograniczony.
Ostatnio zmieniony przez piotr_c 02-07-2009, 10:18, w całości zmieniany 1 raz
mój SAC ewoluował wraz z lepszym opanowywaniem sprzętu i techniki pływania. Nie ćwiczyłam go jakoś dodatkowo. Zarówno ogarnięcie sprzętowe, jak i poprawna pozycja oraz ogólne opanowanie pod wodą powodowało, że z czasem miałam co raz niższy (liczony po każdy nurku)
ps teraz tez to robię po kazdym nurkowaniu. wychodzi srednio 13-14.
[ Dodano: 02-07-2009, 14:54 ]
ze dwie strony postów wcześniej, było coś o nurkowaniu technicznym..
A tak wracając do tematu twinowego - jak to jest z biciem butli do 300 bar? Jest z tym duży problem, czy raczej w większości miejsc nabiją?
Bo 2x7 300 bar wydaje się być ciekawa opcja dla nurka rec ale z ambicjami "posiedzenia dłużej". Zawsze to więcej gazu niż 1x15 200bar, a przy tym nie taki kloc jak 2x12. No w racie potrzeby posiedzenia jeszcze dłużej stage można wziąć zawsze.
Ja powoli dojrzewam do zkupu twina i zastanawiam się właśnie na ile sensowny jest pomysł 2x7 300 bar.
Wiek: 63 Dołączył: 24 Maj 2004 Posty: 3728 Skąd: Katowice
Wysłany: 07-07-2009, 08:39
leh napisał/a:
jak to jest z biciem butli do 300 bar? Jest z tym duży problem
Raczej jest to problem. Co prawda 300 bar w PSP to podobno standard, ale w tzw. "centrach nurkowych" czyli w przypadku napełniania komercyjnego w kraju czy Europie raczej problem. Są miejsca, które napełnią na 300 bar, ja osobiście znam jedno (komercyjne), dodatkowym elementem, niby drobnym, jest niekompatybilność przyłączy. Co prawda można zastosować "przejściówkę" do napełniania, ale to nielegalne, przyłacza nie pasuja celowo...
leh napisał/a:
przy tym nie taki kloc jak 2x12
Hmmm... Raczej właśnie kloc. Butle na 300 bar są ciężkie, mały twin 300 barowy będzie bardzo trudny do wytrymowania (mało balastu, małe możliwości manewru jego rozmieszczeniem). Poza tym 2x7 @300 bar mieści 4200 l gazu idealnego, ale powietrza (3880 l powietrza), nitroksu (3950 l EAN32) czy trymiksu (3540 l 21/35) już nie, a znacznie mniej. Ja już wolę 2x10@200 bar (zawiera więcej gazu). Poza tym napełnianie innym gazem niż powietrze (np. nitroksem) na 300 bar jest jeszcze trudniej dostępne.
Osobna sprawa to stosowanie takich butli do urządzeń oddechowych, gdzie pożądane jest zabieranie małej ilości ołowiu i jednocześnie balast ma być wysoko (leci się na nogi). Na przykład niektóre reby.
Ostatnio zmieniony przez TomM 07-07-2009, 08:48, w całości zmieniany 2 razy
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 08-07-2009, 12:22
TomM napisał/a:
leh napisał/a:
jak to jest z biciem butli do 300 bar? Jest z tym duży problem
Raczej jest to problem. Co prawda 300 bar w PSP to podobno standard, ale w tzw. "centrach nurkowych" czyli w przypadku napełniania komercyjnego w kraju czy Europie raczej problem. Są miejsca, które napełnią na 300 bar, ja osobiście znam jedno (komercyjne), dodatkowym elementem, niby drobnym, jest niekompatybilność przyłączy. Co prawda można zastosować "przejściówkę" do napełniania, ale to nielegalne, przyłacza nie pasuja celowo...
raczej przypadkowo. Bo butle 200 bar nabijesz do 300, a 300 nie nabijesz nawet do 200 jeśli śruba do wkręcenia w zawór 200 jest przewidzina dla 300 (bo ma dłuższy gwint), to 200 jest przez to zakrótka i nie uszczelnia zaworu.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 08-07-2009, 12:39
Nuroslaw napisał/a:
raczej przypadkowo. Bo butle 200 bar nabijesz do 300, a 300 nie nabijesz nawet do 200 jeśli śruba do wkręcenia w zawór 200 jest przewidzina dla 300 (bo ma dłuższy gwint), to 200 jest przez to zakrótka i nie uszczelnia zaworu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko