Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 10-06-2010, 09:46
jacekplacek napisał/a:
?? Jakie szkolenie przewiduje partnerskie zakręcenie zaworów?
"partnerskie zakręcenie zaworów" w dosłownym i historycznym rozumieniu znaczenia tego sformułowania to procedura zakręcania zaworów ćwiczona przez nurków CMAS w konfiguracji z pojedynczą butlą, kiedy nurek nie ma samodzielnego dostępu do swojego zaworu/zaworów i może zrobić to tylko jego partner.
TomM napisał/a:
Jaskiniowe.
BitPump napisał/a:
Np. GUE Tech 1
Czy w obydwu przypadkach nurek, któremu partner kręcił zaworami i/lub naprawił awarię ma możliwość (i obowiązek) sprawdzenia stanu położenia zaworów?
Digital wcale nic mi nie utrudnia, a "zmusza mnie" do posiadania pewnej wiedzy i stosowania jej na bieżąco.
Aha .... nurek podziwiający egipską rafę przez tydzień w roku nie chce być do niczego zmuszany
A jak zrobił OWD jeśli nie potrafi korzystać z tabel? Wiedza ile można siedzieć pod wodą na konkretnej głębokości to chyba nie jest wielki problem. No chyba że plan nurkowania wygląda tylko tak, że wychodzimy jak się powietrze skończy.
A jednak jest to plan. Kazde nurkowanie jest inne i wymaga roznego planowania. Do jednych mozna podejsc bardziej lajtowo i monitorowac cisnieniomierz, a do innych trzeba dodatkowo przewidziec wiecej awaryjnych sytuacji i policzyc czy starczy nam gazu.
Tabele sa tylko jedna z metod oszacowania ile mozna siedziec pod woda, a to ile tam bedziemy zalezy od tega jaka metode przyjmiemy: czy bedzie to wlasnie tabela, liczenie min deco, komputer itd...
Planujac nurkowanie nie musisz przyjmowac, ze tyle moge zostac pod woda bo tyle mowi tabela i sprawdzac czy wystarczy mi gazu, ale mozesz najpierw
policzyc na ile maksymalnie starczy Ci gazu w butli, chcac zrealizowac nurkowanie na danej glebokosci, a juz nurkujac monitorujesz na bierzaca Twoj NDL. Komputer ma ta przewage na tabela, ze monitoruje na bierzaco profil nurkowania i czas miedzy nurkowaniami, dzieki temu jest w stanie obliczyc NDL na podtawie aktualnej sytuacji, przez co wydluzyc lub skrocic nurkowanie w porownaniu z tabela.
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-06-2010, 10:06
Plotek napisał/a:
Czy w obydwu przypadkach nurek, któremu partner kręcił zaworami i/lub naprawił awarię ma możliwość (i obowiązek) sprawdzenia stanu położenia zaworów?
Na Tech-1 po jakimkolwiek działaniu partnera na moich zaworach mam obowiązek zrobić tak zwany Flow-Check, czyli samodzielne sprawdzenie stanu zaworów.
~BitPump
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2010, 10:18
BitPump napisał/a:
Na Tech-1 po jakimkolwiek działaniu partnera na moich zaworach mam obowiązek zrobić tak zwany Flow-Check, czyli samodzielne sprawdzenie stanu zaworów.
Jak to wygląda w praktyce? Słyszysz, że masz wyciek - sygnalizujesz partnerowi - czekasz na reakcję czy słyszysz, że masz wyciek - sygnalizujesz partnerowi, że masz awarię, zamykając najprawdopodobniejszy wyciek - partnersko oceniacie sytuację? Bo samo stwierdzenie, że na T-1 partnersko zakręca się zawory, sugerowałoby to pierwsze rozwiązanie. Bezmyślne zmałpowanie wycinka procedur może być dość śmieszne w skutkach - a chyba nie masz wątpliwości, że chętni się znajdą
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 10-06-2010, 10:28
Cytat:
Jak to wyglada w praktyce?
Slyszysz wyciek, krecisz (w zaleznosci od szkoly prawdopodobna galka albo manifoldem), partner podplywa i przejmuje krecenie. Potem sygnalizacja czy problem jest naprawialny (n.p. poluzowany AO) czy nie (n.p. O-ring), decyzja z czego oddychasz dalej (przy nienaprawialnych bez mozliwosci zablokowania ubytku zuzywasz gaz z zrodla ktore jest zepsute, potem przechodzisz na dobre zrodlo) i co robicie.
Wiek: 51 Dołączył: 06 Lut 2006 Posty: 1166 Skąd: Warszawa
Wysłany: 10-06-2010, 10:31
jacekplacek napisał/a:
Bezmyślne zmałpowanie wycinka procedur może być dość śmieszne w skutkach
Podawanie fragmentu procedury lub jednej zaledwie procedury, która współpracuje z innymi nie ma sensu. Mówimy tu o nurkowaniu technicznym, a jesteśmy w dziale "Jestem początkujący". To dodatkowo może wprowadzać niepotrzebne zamieszanie.
W każdym razie zasada ogólna wygląda tak - słyszysz wyciek to po pierwsze sam odpowiednio reagujesz od razu informując partnera o problemie. Partner "wchodzi do gry", a po jego działaniach sprawdzasz swoje zawory. Co dalej - to zależy od tego czy awaria została usunięta czy nie.
Mało tego, pokutuje przekonanie i obawiam się, że należysz do tej grupy, że skoro nurkujemy z bazą, z przewodnikiem (instruktorem czy divemasterem) to nie trzeba nic robić bo oni odpowiadają za nas. Nie trzeba korzystać z tabel, nie trzeba kontrolować ciśnienia samemu na bieżąco bo przewodnik zapyta itd.
Wręcz przeciwnie, nurkując na wakacjach mam świadomość, że na losowo dobranego partnera w zasadzie nie mogę wcale liczyć, a do divemastera, także zawsze mam ograniczone zaufanie.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2010, 11:31
BitPump napisał/a:
Mówimy tu o nurkowaniu technicznym, a jesteśmy w dziale "Jestem początkujący". To dodatkowo może wprowadzać niepotrzebne zamieszanie.
Czyli wracamy do początków - nie znam organizacji uczącej partnerskiego zakręcania zaworów na poziomie rec. Wprawdzie uważam, że każdy nurek(nie zależnie rec czy tec) powinien mieć sprzęt umożliwiający samodzielne kręcenie gałkami(np. żeby w sytuacji awaryjnej - bo jakiś baran zakręcił nie to co trzeba, bo wpadłem do wody z zakręconym itp. - umieć sobie odkręcić), jednak skłaniam się do szkoły: w nurkowaniu rec, gdzie jest możliwość natychmiastowego wynurzenia, nie kombinujemy, wypływamy. A w razie ucieknie za dużo, mamy gaz partnera - na spokojne wyjście z przystankiem 5/5 musi wystarczyć. Swoją drogą w książce "Wypadki nurkowe..." Strugalskiego , są opisane sytuacje, gdzie niedouczone kombinowanie przy zaworach doprowadziło do poważnych skutków.
Wiek: 48 Dołączył: 23 Sie 2006 Posty: 882 Skąd: Płock
Wysłany: 10-06-2010, 12:18
jacekplacek napisał/a:
Wprawdzie uważam, że każdy nurek(nie zależnie rec czy tec) powinien mieć sprzęt umożliwiający samodzielne kręcenie gałkami(np. żeby w sytuacji awaryjnej - bo jakiś baran zakręcił nie to co trzeba, bo wpadłem do wody z zakręconym itp. - umieć sobie odkręcić),
Ale bym tak chciał.
Niestety w jackecie i singlu sięgnięcie do gał jest bardzo trudne. Ledwo sięgnąłem do 12l, do 18l nie mam szans. Po ewentualnym przejściu na skrzydło i adapter, to już pewnie masakra totalna.
Wniosek - wszyscy i zawsze musimy używać twina i skrzydła
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2010, 12:40
Grotto8 napisał/a:
Niestety w jackecie i singlu sięgnięcie do gał jest bardzo trudne. Ledwo sięgnąłem do 12l, do 18l nie mam szans. Po ewentualnym przejściu na skrzydło i adapter, to już pewnie masakra totalna.
Dziwne, ja sięgałem bez problemu. Wprawdzie 12l nigdy nie miałem, ale 15/18l owszem - im dłuższa butla tym łatwiej. Z drugiej strony - im szerszy manifold w twinie, tym trudniej(do bocznych, oczywiście). W singlu tajemnica tkwi w typie zaworu. Pionowy(np. Faser, Draeger) jest poza konkurencją. Podwójne - używałem typu "V", tylko trzeba odpowiednio ułożyć węże. Są oczywiście zawory przekombinowane, dla twardzieli, ale ja takie omijam z daleka.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 10-06-2010, 12:44
jacekplacek napisał/a:
nie znam organizacji uczącej partnerskiego zakręcania zaworów na poziomie rec.
Pierwsza z brzegu: VDST.
jacekplacek napisał/a:
gdzie jest możliwość natychmiastowego wynurzenia, nie kombinujemy, wypływamy.
Najbardziej efektywna alternatywa. Co nie oznacza ze jedyna. DPN zaklada dobieranie strategii do danego monetu a nie kucie rozwiazan na pale.
jacekplacek napisał/a:
w książce "Wypadki nurkowe..." Strugalskiego
Od kiedy literature Science Fiction uwazasz za podrecznik nauki nurkowania? Wiekszosc opisanych tam "wypadkow" jest tak plastikowa, ze dziwi mnie ze nie pekla przy probach naciagania, jakich dokonal autor.
jacekplacek [Usunięty]
Wysłany: 10-06-2010, 12:58
martin napisał/a:
Pierwsza z brzegu: VDST.
Pewnie dlatego nie znam. Warto przybliżyć tok nauczania - ile nurkowań na stopień podstawowy(basen/wody otwarte), czy od razu na szkoleniu podstawowym jest to nauczane? Szkoląc się w starym systemie CMAS, uczono nas tego, ale nie pamiętam, czy było to w ramach kursu, czy zajęć klubowych - co nie zmienia faktu, że uczono Jednak czasy i zakres szkoleń poszły w inną stronę - PADI wprowadziło nurkowanie pod strzechy i wielu rzeczy już nie trzeba.
martin napisał/a:
Od kiedy literature Science Fiction uwazasz za podrecznik nauki nurkowania? Wiekszosc opisanych tam "wypadkow" jest tak plastikowa, ze dziwi mnie ze nie pekla przy probach naciagania, jakich dokonal autor.
Niestety, w tym przypadku muszę użyć dwa razy słowa niestety:
- niestety, wypadki są prawdziwe
- niestety, ich interpretacja jest niewłaściwa
Słowo "podręcznik" jest w tym przypadku nazwą własną i jej nie używam.
Wiek: 51 Dołączył: 10 Mar 2002 Posty: 7224 Skąd: Nürnberg/RFN
Wysłany: 10-06-2010, 13:06
jacekplacek napisał/a:
Warto przybliżyć tok nauczania - ile nurkowań na stopień podstawowy
Kolo pol roku basenow, kolo 8..10 nurkowan w wodach otwartych (2..3 roznych instruktorow). Kursy zaczynaja sie jesienia, kwiecien/maj zaczyna sie wchodzic w wody otwarte, zazwyczaj do wakacji masz kwit.
Partnerska pomoc w wypadku wycieku gazu (w tym tez zakrecenie zaworow) nauczana jest od samego poczatku.
Wiek: 58 Dołączył: 09 Mar 2008 Posty: 3897 Skąd: Łódź/Gliwice
Wysłany: 10-06-2010, 17:18
Fajna dyskusja się rozwinęła...
Co do kręcenia zaworami - z singlem 15-ką, podwójny zawór Scubapro szło mi łatwiej, niż na początku z twinem...
Wracając do meritum. Jakby ktoś zadał sobie trud poczytania moich postów sprzed dwóch lat, wyczytałby, że skrzydło zabija a przynajmniej uniemożliwia nurkowanie. Było to bez wątpienia wynikiem mojego pierwszego, bardzo negatywnego doświadczenia z jacketo-skrzydłem oraz opini moich instruktorów (tzw. tradycyjny CMAS). Dziś nie wyobrażam sobie pływania w innej konfiguracji niż ze skrzydłem i suchym (ew. pianka do 2 mm grubości). Ale taka konfiguracja jest mniej "wybaczająca" i trzeba się nauczyć tak nurkować, poświęcając na to sporo czasu. Niemniej, jak już się to zrobi, nurkowanie staje się jescze większą frajdą.
Wiek: 56 Dołączył: 20 Kwi 2009 Posty: 57 Skąd: Warszawa
Wysłany: 11-06-2010, 10:58
Jestem nurkiem raczej niedzielno-wakacyjnym i nie mam wielkiego doświadczenia, ale chciałbym przedstawić swój punkt widzenia na jacket vs. skrzydło.
Pływałem trochę w różnych jacketach (przeważnie Mares i przeważnie wypożyczonych z CN). Nie wiem jak często były one używane i jaki miały przebieg, ale miałem z nimi różne problemy.
W jacketach nie podoba mi się to, że ciągle czuję się zgniatany przez boczki, to mnie strasznie drażni. podczas zakładania ciągle coś mi się zawijało i plątało, lub było przygniecione pasem naramiennym (inflator, sznurek z dyndadłem od spłuczki). No dobra gdy udało się już nad tym zapanować to zaczynamy zapinać rzepy różnej maści klamerki i ściągacze (jest tego zbyt dużo).
Po zapięciu wszystkich rzepów i klamerek podnosimy się do góry i tu niespodzianka w momencie gdy butla odrywa się od podłoża ściągacze pasów naramiennych wracają do pozycji wyjściowej i wszystko jest znowu luźno (można to zaciągnąć dopiero w wodzie i jest OK).
Pod wodą sytuacja znacznie się stabilizuje i jest już lepiej.
Po tych nie najlepszych dla mnie doświadczeniach z jacketem postanowiłem spróbować udać się pod wodę ze skrzydłem. Zanabyłem więc skrzydełko do pojedynczej flaszki i zacząłem przymiarkę na sucho. Strasznie ciężko dopasować uprząż z jednego kawałka do swojego ciała, ciągle trzeba walczyć ze stoperami, aby coś przesunąć i skrócić lub wydłużyć i kilka - kilkanaście razy zdejmować i zakładać, ale kiedy już to zrobisz to więcej się do tego nie dotykasz. Gdy udało się wreszcie skończyć walkę z uprzężą przyszedł czas, aby pojechać nad wodę i się zanurzyć.
Pojechaliśmy, więc z kumplem (pozdrawiam Cię Maciek) na jezioro Białe i zaczynamy zakładać sprzęt. Ubrałem się i wskakuje w uprząż, zakładam na prawe ramię, na lewe ramię, pas kroczny, potem jedna klamra i gotowe. Nic się nie dynda i nie lata, nie ma żadnych przeszkadzajek.
Ale żeby nie było tak różowo to moja uprząż tez ma jakieś wady. mianowicie po każdym nurkowaniu minimalnie ściągają mi się pasy naramienne (może problemem jest to, że balast mam w kieszeniach na pasie brzusznym lub musi się ułożyć, jeszcze tego nie rozgryzłem) Uprząż z jednego kawałka ma jeszcze jedną wadę, a mianowicie trudniej ją zdjąć niż w przypadku jacketu.
Według mojego doświadczenia uważam, że skrzydło do pojedynczej flaszki jest lepszym rozwiązaniem niż jacket i gdybym miał kupować sprzęt jeszcze raz to na pewno wziąłbym skrzydło.
sytuacja pod wodą też wygląda inaczej niż w jackecie (po prostu nic nie gniecie i jest stabilniej). Nie chciałbym nikomu sugerować, że jacket jest lepszy lub gorszy od skrzydła, ponieważ wszystkie jackety, które miałem na sobie były już wcześniej używane i pewnie mocno wyeksploatowane, ale w moim przypadku skrzydło jest lepszym rozwiązaniem.
Ostatnio zmieniony przez MarcinoZ 11-06-2010, 11:01, w całości zmieniany 1 raz
Wiek: 50 Dołączył: 26 Mar 2008 Posty: 1577 Skąd: W-wa
Wysłany: 11-06-2010, 19:48
MarcinoZ napisał/a:
Uprząż z jednego kawałka ma jeszcze jedną wadę, a mianowicie trudniej ją zdjąć niż w przypadku jacketu.
Prawie wszystkie organizacje uczą nurków zdejmować sprzęt w wodzie.
Z płytą i uprzężą z jednego kawałka powinno być to również możliwe bo zawsze można przegrać zakład
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko