Strona Główna FORUM-NURAS
Froum dla nurkujących i nie tylko ...

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy    KalendarzKalendarz
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Złe nawyki?
Autor Wiadomość
KJ. 

Kraj:
Poland

Dołączył: 23 Maj 2013
Posty: 31
Skąd: Żary
Wysłany: 27-03-2014, 19:53   

Byłem przy pękającym manometrze na łodzi ( zacumowanej jeszcze w porcie). Wcześniej była dość głośna opowieść jak to na tej łodzi wywaliło butle ( nieciekawa historia) Powiem tak @!# konkretnie :) A dwie bardziej "bojaźliwe" osoby 2 sec po wystrzale były 20 metrów od łodzi niesione fantazją o wybuchających butlach
Ostatnio zmieniony przez KJ. 27-03-2014, 21:04, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Syrenka_013 



Stopień: NAUI/DAN/EFR instr.
Kraj:
Poland

Dołączyła: 04 Sty 2008
Posty: 773
Skąd: Warszawa
Wysłany: 30-03-2014, 11:17   

Piotrze B, przed wejściem do wody sprawdzamy sprzęt dwukrotnie. Najpierw po jego montażu, potem przed zanurzeniem - na powierzchni wody. AO sprawdzamy robiąc kilka szybki wdechów przy jednoczesnym zerkaniu na manometr. To pozwoli nam upewnić się, że AO działa, a butla jest do końca odkręcona. Bypassu nie używamy do sprawdzania sprzętu. Co najwyżej można "psiknąć" kontrolnie celem sprawdzenia jego działania, jesli oczywiście pozwalają na to warunki atmosferyczne :tak:
 
 
Piotr B. 


Stopień: AOWD/NITROX
Kraj:
Poland

Wiek: 59
Dołączył: 26 Sty 2014
Posty: 115
Skąd: Warszawa/Toruń
Wysłany: 05-04-2014, 14:56   

Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.
A tak swoją drogą ,skoro - jak to ktoś zauważył- to wątek z potencjałem, to może "starszyzna" podzieli się swoimi doświadczeniami/uwagami.
 
 
RobikP 



Kraj:
Poland

Wiek: 54
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 425
Skąd: Dzierżoniów
Wysłany: 05-04-2014, 20:27   

Warto wspomnieć o złym nawyku nie sprawdzenia partnera, po zanurzeniu pod wodą, pod kątem ewentualnych wycieków, mocowania czy zaplątania węży. Często nurkuję w zespole 3 osobowym i zawsze obiecujemy sobie, że wykonamy procedurę takiego sprawdzenia. Jednak rutyna powoduje, że często o tym zapominamy. Efektem tego było na przykład wykonanie nurkowania dekompresyjnego na 50 metrów, w którym kolega miał zapasowy automat radośnie wplątany na plecach pomiędzy butlami twina (zapomniał go założyć na szyję). Gdyby musiał podać komuś gaz, to byłby zonk. Zorientowaliśmy się dopiero pod koniec nura na 6 metrach.

Kolejny zły nawyk - nie sprawdzenie zapachu powietrza przed przykręceniem automatów. W tym obszarze mamy nieco gorsze doświadczenie. Z powodu awarii sprężarki, na drugim nurkowaniu kolega stracił przytomność i poleciał korkociągiem na dno (na szczęście na 25 metrach - Zimnik). Został wydobyty na powierzchnię, gdzie odzyskał świadomość. Dopiero na powierzchni czuć było "zapach" powietrza.
 
 
krzys76 


Stopień: owd ...
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 09 Sty 2012
Posty: 145
Skąd: Bydgoszcz
Wysłany: 05-04-2014, 20:35   

Witam
Mnie osobiscie troche smieszy maska na czole ale sie nie czepiam wolno ci Tomuku w swoim domku :)
Pozdrawiam
 
 
beroduar 



Stopień: Były przewodn. :-((
Kraj:
United Kingdom

Wiek: 54
Dołączył: 13 Mar 2010
Posty: 1192
Skąd: UK, Notts
Wysłany: 06-04-2014, 00:31   

RobikP napisał/a:
Efektem tego było na przykład wykonanie nurkowania dekompresyjnego na 50 metrów, w którym kolega miał zapasowy automat radośnie wplątany na plecach pomiędzy butlami twina (zapomniał go założyć na szyję). Gdyby musiał podać komuś gaz, to byłby zonk.

I tu, proszę pana, normalnie trzeba by jakiegoś prokuratora na takie zaniedbania !
A organizatora wyjazdu choć na 3 miesiące wydobywczego :-P
 
 
xaltuton 


Stopień: Hańcza Diver
Kraj:
Poland

Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 390
Skąd: Białystok
Wysłany: 09-04-2014, 13:24   

wredna_ruda napisał/a:
Cytat:
Na własne oczy za to widziałem manometr, który wystrzelił z węża.

Ja tez, a raczej uslyszalam ;)
Huknelo niemal jak odlamkowym u Gustlika (na basenie jest niezla akustyka).
Manometr dodatkowo wyskoczyl z konsoli, ale szybka nie ulegla uszkodzeniu.


Ja nigdy nie sprawdzalem mocowania manometru i ktoregos slonecznego dnia po odkreceniu
flaszki dal sie slyszec syk, a po chwili glosny wystrzal. Okazalo sie, ze manometr z nurka na nurek coraz bardziej sie odkrecal z gwintu,
az w koncu wystrzelil króciec ze srodka. Cale szczescie, ze polecial gdzies w krzaczory a nie wzdluz lawek ludzi skladajacych sprzet na Hanczy.
Ostatnio zmieniony przez xaltuton 09-04-2014, 13:25, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
 
tete 


Stopień: resc + spec
Kraj:
Denmark

Wiek: 59
Dołączył: 13 Maj 2013
Posty: 48
Skąd: Thisted.DK Wroc.PL
Wysłany: 06-05-2014, 23:47   

krzys76 napisał/a:
Witam
Mnie osobiscie troche smieszy maska na czole ale sie nie czepiam wolno ci Tomuku w swoim domku :)
Pozdrawiam


oki doki... a mozna na czole przekercona do zadka???
Tomuk

PS. a wlasciwie jako poczatkujacy to sie zapytam, a co...
tak na logike, to trzymanie sobie maski na czole wydaje mi sie w sumie zupelnie bezpieczne, a przy tym wygodnie sie ja zaklada przed zanurzeniem, szczegolnie jak sie lezie z brzegu, wicie... te zakladnie pletw, fale itp przeszkadzajki...
przyznam sie bez bicia ze na kursie rescue przy tym zanurzaniu i wynurzaniu chyba z 15 razy za ktoryms razem dalem w koncu nura w masce na szyi... calkiem sporo czasu minelo zanim pociagnalem nosem i sie pokapowalem... :)))
Osobiscie mysle, ze tlumaczenie, ze kiedy wlaze do wody w masce na czole ktos moglby mnie wziac za spanikowanego nurka i rzucic sie mnie pacyfikowac to troche rytualna przesada starszakow... taka quasi "fala" :)))

no ale moze mnie ktos przekona jakimis niemagicznymi argumentami...
pomozcie, jestem tu nowy... :)))
t.
 
 
Yavox 



Stopień: T1 (GUE nTmx)
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 29 Lis 2010
Posty: 3419
Skąd: Warszawa / Józefów
Wysłany: 07-05-2014, 00:02   

Maska z czoła po prostu często spada. Kładziesz się na wodzie żeby dopłynąć po powierzchni - na brzegu się orientujesz, że maski już nie ma (a nie czujesz, że nie ma, bo najczęściej jest kaptur). Zdejmujesz backup z szyi bo zapomnisz, że maska na czole - maski nie ma, spada. Chcesz coś sprawdzić pod wodą (choćby głupotę, np. zajrzeć o co się coś zaplątało, jakiś element uprzęży na przykład), musisz maskę z powrotem założyć (przy wychodzeniu z wody) albo w ogóle założyć (przy wchodzeniu). Masz maskę na czole za wysoko, schylasz się będąc w wodzie zanurzonym po pierś żeby założyć płetwy - zegniesz się, stękniesz, maska wpada do wody i trzeba ją gonić, a tu stoisz na jednej nodze w płetwie bo drugą zadzierasz, żeby założyć drugą płetwę itp.

Generalnie, maska na czole bywa niestabilna i jest źródłem niespodzianek. Nurkowanie bez maski żeby na kilkunastu metrach znaleźć własną, chwilę temu straconą maskę - bezcenne :)
 
 
lozerka 



Kraj:
Poland

Dołączyła: 12 Maj 2011
Posty: 2773
Skąd: jak wyżej
Wysłany: 07-05-2014, 00:19   

tete napisał/a:

tak na logike, to trzymanie sobie maski na czole wydaje mi sie w sumie zupelnie bezpieczne, a przy tym wygodnie sie ja zaklada przed zanurzeniem,


też tak uważałam i w nosie miałam prztyczki słowne mojego instruktora, że tak to tylko lamerzy, że nieprofesjonalnie i w ogole ( ten nurek w panice i tysiąc innych argumentów ) z lubością pozowałam do zdjęć mających pokazywać poziom mojego lamerstwa ;-)

do czasu...

pewnego pieknego dnia na srodku całkiem sporego jeziora w calkiem sporej Rosji po wynurzeniu się i odłożeniu maski na czoło w celu ułatwienia sobie poszukiwania bąbli grupy udającej się w kierunku, w którym i ja się miałam udać, gdy już bąble zlokalizowałam i postanowiłam się zanurzyć - cyk i się okazało, ze maski nie ma, po prostu jakiś ruch w kierunku czoła i momentalnie i zupełnie bezszelestnie się zsunęła za plecy i pewnie do tej pory sobie pływa na dnie owego całkiem sporego jeziora..

i sama nie wiem, co było bardziej bolesne- czy stracona całkiem spora część nurka, czy konieczność dymania po powierzchni do brzegu pewnie ponad 200 m :)

to mnie nauczyło nienoszenia maski na czole znacznie szybciej, niż wszelkie trucia.. pt. bo tak się robi/nie robi. Jeśli na głowie, to po prostu paskiem do przodu- na czole, a maską do tyłu- wtedy na spadanie nie jest podatna.

Na szyi akurat ja nie znoszę, bo potrafi zadusić :)

edit. o ..właśnie to, co napisał Yavox, tylko poznane na własnej skórze :-D bo jakoś takie poznawanie mi całkiem nieźle wychodzi ;-)
Ostatnio zmieniony przez lozerka 07-05-2014, 00:21, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Marek Majas 

Stopień: KDP/CMAS M2
Kraj:
Poland

Wiek: 55
Dołączył: 25 Lis 2006
Posty: 170
Skąd: Opole
Wysłany: 07-05-2014, 08:06   

Maska na czole. Zdarzało mi się tez nosić ja na czole bo na szyi dusiła. Nosiłem, nosiłem i w końcu zgubiłem w takich samych okolicznościach jak lozerka :( Wiec przeprosiłem się z "szyjną" metodą. A z duszeniem poradziłem sobie luzując pasek za pomocą takiego kapizdraczka z boku, o którym mało kto pamięta a każda maska posiada :)
 
 
 
tete 


Stopień: resc + spec
Kraj:
Denmark

Wiek: 59
Dołączył: 13 Maj 2013
Posty: 48
Skąd: Thisted.DK Wroc.PL
Wysłany: 07-05-2014, 10:28   

Marek Majas napisał/a:
Maska na czole. Zdarzało mi się tez nosić ja na czole bo na szyi dusiła. Nosiłem, nosiłem i w końcu zgubiłem w takich samych okolicznościach jak lozerka :( Wiec przeprosiłem się z "szyjną" metodą. A z duszeniem poradziłem sobie luzując pasek za pomocą takiego kapizdraczka z boku, o którym mało kto pamięta a każda maska posiada :)


tx, chwatit nt. maski :))) przynajmniej mi... :)
kapizdraczek jest OK, ino przynajmniej moj dosc niezgrabnie w rekawicach obslugiwac... hehe.. jak se przypome to probowanie...

oki doki: na czole w pozycji odwrotnej - dopuszczalne , na szyi - wskazane (+ew. update kapizdraczka)
moze ktos ma jakis jeszcze cool patent???

pozdr.t
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 10:41   

TeTe nie zaprzątaj sobie głowy takimi piard..kami ... rycerze Jedi noszą maski na potylicy. Reszta tam gdzie wygodniej. Wiekszość kapturów ma taki ogonek , podobnie zresztą jak kaski narciarskie mozna zapiąć pasek od maski i się nie zgubi. Ja generalnie nie widzę potrzeby zdejmowania maski do momentu wyjscia z wody.
Ostatnio zmieniony przez waterman 07-05-2014, 10:42, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 10:44   

Dobra jest także metoda noszenia maski w płetwie (w kieszeni na stopę, oczywiście przy płetwach paskowych czy ze sprężyną).

Z czoła niestety spada, też znam takie przypadki. Założoną tyłem też kilka razy sam sobie zrzuciłem zdejmując kaptur, tak więc albo opuszczona na szyję, albo po prostu w ręku, lub tak jak pisałem - w płetwie :) .

Pozdrawiam,
Paweł
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 10:51   

Pawel_B napisał/a:
Dobra jest także metoda noszenia maski w płetwie
tak to dobra metoda..... przynajmniej sie jej nie zgubi..... też tak robie :)
 
 
 
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 10:53   

waterman napisał/a:
Ja generalnie nie widzę potrzeby zdejmowania maski do momentu wyjscia z wody.


A to też fakt!
 
 
tete 


Stopień: resc + spec
Kraj:
Denmark

Wiek: 59
Dołączył: 13 Maj 2013
Posty: 48
Skąd: Thisted.DK Wroc.PL
Wysłany: 07-05-2014, 11:17   

generalnie ocztwiscie macie racje, poczatkujacy jednak musi czasem te maske zdjac zeby wylac smarki

pozdr.t

btw. dzieki za rady
t
 
 
waterman 



Stopień: D-Diver
Kraj:
Poland

Wiek: 61
Dołączył: 24 Maj 2005
Posty: 2349
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 11:24   

tete napisał/a:
zeby wylac smarki
się nie wylewa, się obserwuje kątem oka :)
 
 
 
Pawel_B 



Stopień: Instruktor MSDT
Kraj:
Poland

Wiek: 50
Dołączył: 02 Maj 2012
Posty: 709
Skąd: Warszawa
Wysłany: 07-05-2014, 11:36   

Wylewasz, a potem zakładasz na twarz, albo trzymasz w ręku. Wiem że na początku zasada "nurek w wodzie, maska na ryju ;) " jest nieco upierdliwa, ale uwierz mi, że można się do tego przyzwyczaić.

Pozdrawiam, Paweł
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Dodaj do: Wypowiedź dla Wykop  Wypowiedź dla Facebook  Wypowiedź dla Wyczaj.to  Wypowiedź dla Gwar  Wypowiedź dla Delicious  Wypowiedź dla Digg  Wypowiedź dla Furl  Wypowiedź dla Google  Wypowiedź dla Magnolia  Wypowiedź dla Reddit  Wypowiedź dla Simpy  Wypowiedź dla Slashdot  Wypowiedź dla Technorati  Wypowiedź dla YahooMyWeb
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi
umieszczanych przez użytkowników na Forum. Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24
godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.

Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych.
Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania.
Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki.
Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko
FORUM-NURAS topic RSS feed