Cześć pytanie planuje w przyszłości zestaw 2 x I stopień i 2 x II stopień i moje pytanie brzmi czy jest sens zmieniać długość węży już teraz posiadając aktualnie tylko jeden I stopień ?
Marcin13736 [Usunięty]
Wysłany: 20-09-2014, 19:21
Jeśli nie zmienisz, będziesz no cool. Jeśli zamierzasz nurać w twinie, to najbardziej trendy jest konfiguracja w długim wężem. Ale jak się zaraz przekonasz jest tyle samo zwolenników, co przeciwników. W nurkowaniu istnieje coś co nazywa się standardową konfiguracją...
A jakiej masz długości węże?
rozumiem ze chcesz przejść na długi 2 st.
ma to sens jak wiesz czemu to służy.
wtedy zastanawiasz sie czy do Twoich nurków konieczny jest wąż 210 cm czy może wystarczy krótszy
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 22-09-2014, 08:55
Jeśli zdecydujesz się na wymianę węży to pamiętaj że zmieniają się również procedury!
Po pierwsze ty musisz się ich nauczyć i zacząć stosować.
Po drugie jeśli nurkujesz z ludzmi w konfiguracji REC to bedziesz musiał przed nurkowaniem uświadomić im że u ciebie jest inaczej i że należy stosowac inne procedury. Oczywiście ten problem znika gdy jako parnerów msz ludzi nurkujących w konfiguracji hogarthian...
Zapamietaj raz na zawsze! w nurkowaniu partnerskim jestes supportem dla Twojego kolegi badz twojej kolezanki. W momencie kiedy ktoremus z was zabraknie czynnika oddechowego (z jakis powodow) ZAWSZE podajesz Twoj automat glowny NIGDY nie octopus! Dlaczego? wiesz na 100%, ze twoj automat z ktorego wlasnie oddychales dziala i ma sie dobrze, octopus wiszacy z boku (o zgrozo czasem dyndajacy i zbierajacy wszaytko z dna) nie jest takim pewnym punktem. W konsekwencji tego, podajac Twoj glowny automat, majac do na dlugim wezu, posiadacie ten komfort, ze mozecie plynac badz wyplywac oddychajac nawet z jednego automatu nie szarpiac sie na wzajem i nie wyszarpujac partnerowi automatu z ust przy kazdym ruchu.
Wniosek, logicznie i praktycznie najlepsze wyjscie:
: automat glowny na dlugim wezu
: automat zapasowy na krotkim wezu podwieszony pod broda
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 22-09-2014, 12:04
JaSBG napisał/a:
W momencie kiedy ktoremus z was zabraknie czynnika oddechowego (z jakis powodow) ZAWSZE podajesz Twoj automat glowny NIGDY nie octopus!
Część organizacji rekreacyjnych, pomimo że uczy nurkowania partneskiego szkoli w inny sposób (mówimy o początkowych stoniech rekreacyjnych). Z tego wnosek uzycie NIGDY i ZAWSZE jest co najmniej przesadzone.
W momencie kiedy ktoremus z was zabraknie czynnika oddechowego (z jakis powodow) ZAWSZE podajesz Twoj automat glowny NIGDY nie octopus!
Część organizacji rekreacyjnych, pomimo że uczy nurkowania partneskiego szkoli w inny sposób (mówimy o początkowych stoniech rekreacyjnych). Z tego wnosek uzycie NIGDY i ZAWSZE jest co najmniej przesadzone.
Sądzę, że warto jednak pochylić się nad stwierdzeniem ZAWSZE. Przyjmijmy taką sytuację, jesteśmy nurkami AOWD, dość wcześnie po kursie, OWD zrobiliśmy też całkiem niedawno (takich przypadków jest bardzo dużo), konfiguracja i nawyki takie jak podaje PADI, czyli automat główny na normalnym krótkim wężu plus octopus zawieszony na wężu bodaj 90cm. Nurkowanie na maksymalną głębokość 30m (miejsce nieistotne) końcowa faza nurkowania, jesteśmy akurat na 15m, nasz partner był tak podekscytowany, że zapomniał sprawdzać na bieżąco ile ma wiatru w butli. Kończy mu się więc czynnik oddechowy (my byliśmy dość grzeczni i mamy jeszcze dużo zapasu aby spokojnie dokończyć nurkowanie z minimum 50bar na wyjściu. Podpływa więc nasz partner z oczami tak wielkimi, że ledwo mieszczą się w masce i krzycząc wręcz prosi o powietrze,. Partner spokojnie oddychając ze swojego automatu delektując się powietrzem podaje nieszczęśnikowi octopus, ale okazje się, ze ten nie działa poprawnie, podaje wodę (rozpoczynając nurkowanie było wszystko w porządku, coś stało się w trakcie). Teraz wyobraźmy sobie jak wygląda i co pierwsze myśli taki oto nurek: 1) winda na powierzchnię zostawiając przystanek bezpieczeństwa , ignorując prędkość wynurzania = DCS (byli wszak na 30m) 2) wyrwie partnerowi jego automat z ust powodując jeszcze jeszcze większe zagrożenie.
Czy w takim przypadku podanie głównego automatu wiedząc że ten działa poprawnie jest rozwiązaniem logicznym? Mając już problem rozwiązany, partnur ma znów powietrze, rozpoczynamy płynięcie ku powierzchni z zachowaniem odpowiedniej prędkości wynurzania jak również przystanku bezpieczeństwa. Mając dodatkowo główny automat na długim wężu mamy bardzo duży komfort poruszania się pod wodą.
Podsumowując, pierwszy automat na wężu 150cm (210 dlaczego nie, ale 150 wystarcza w zupełności). Podajemy go partnurowi w sytuacji opisanej powyżej. Drugi automat na normalnym wężu zawieszony pod brodą aby nie musieć go szukać. Jeśli drugi automat nie działa wyjście z procedurą oddychania naprzemiennie z jednego automatu (na kursie AOWD jest ćwiczony taki wariant?)
Nie ma tutaj mowy o żadnych nurkowaniach zaawansowanych, technicznych, konfiguracjach DIR itp. to zwykły zdrowy rozsądek...
Nuroslaw [Usunięty]
Wysłany: 22-09-2014, 14:44
W praktyce nurkowej spotkałem się kilkukrotnie z przypadkiem, ze nurek podpływa do nas, i sam sięga sobie po octopus i przechodzi na wspólne oddychanie z jednej butli. Wody czyste, oświetlone - żadnych problemów z lokalizacją II stopnia.
W ciemnych zimnych wodach, sprawa już nie taka prosta. Przy czym szarpanie się na krótkim głównym nie jest wskazane. ponadto, nie wiadomo dlaczego, większość octopusów jest ustawiona........ jak byłby to automat zapasowy nurka nr 1 a nie automat ratowniczy dla nurka nr 2.
Oznacza to, że podpływając ze strony z której faktycznie się znajduje octopus (prawa strona nukra nr 1), jest od "do góry nogami". Więc by z niego korzystać nie można stać wygodnie an face, ani zwykle płynąc wygodnie równolegle.
Praktyka zweryfikowała chyba użycie octopusa. Ponadto długi wąż, w zapasie też nie jest wygodny (jak go ułożyć by nie przeszkadzal).
Często, gdy powietrza już absolutnie brakuje u nr 2, dochodzi do wyrwania w pierwszej kolejności z ust nurka.
Inna sprawa - dlaczego, na tak ważny jak octopus wybierany był zawsze automat najtańszy?
Gdy mamy już długi wąż, oddychamy z podstawowego i wiedząc że oddajemy go potrzebującymu, a sami przechodzimy na zapas, to da się wyraźnie zauważyć, że w tej konfiguracji nurkowie zwykle posiadają automaty identyczne, lub tej samej klasy
Wiek: 52 Dołączył: 15 Mar 2010 Posty: 1532 Skąd: Jaworzno
Wysłany: 22-09-2014, 14:53
JaSBG napisał/a:
Podpływa więc nasz partner z oczami tak wielkimi, że ledwo mieszczą się w masce (...)
... i rzuca się na jedyne dostępne żródło powietrza, którym jest albo octopus z boku albo automat w ustach partnera.
Przy doświadczonym nurku to raczej nie problem chwila bezdechu jeszcze nikogo nie zabiła. Gdy dysponujemy małym doświadczenem różnie może być. Backup też może być "lewy" a spanikowany nurek który przed chwilą dostał do ust automat z powietrzem tak łatwo go nie odda. Przy wyciąganiu automatu z ust dawcy biorca może mu maskę zalać, strącić...
Nie neguję sensowności pływania z długim wężem (zreszta sam tak nurkuję) ale uważam że nurkując z taką konfiguracją musisz być dośc pewnym że nie spanikujesz gdy w dowolnym momencie ktoś ci z ust automat zabierze, że zawsze znajdziesz swój backup nawet gdy nie bedziesz miał maski a w okół będzie ciemno, zimno i do domu daleko...
Jeśli jesteś o tym przekonany to jest to najlepsza możliwa konfiguracja, jeśli nie chyba bezpieczniejszy octopus z boku.
Podpływa więc nasz partner z oczami tak wielkimi, że ledwo mieszczą się w masce (...)
... i rzuca się na jedyne dostępne żródło powietrza, którym jest albo octopus z boku albo automat w ustach partnera.
Przy doświadczonym nurku to raczej nie problem chwila bezdechu jeszcze nikogo nie zabiła. Gdy dysponujemy małym doświadczenem różnie może być. Backup też może być "lewy" a spanikowany nurek który przed chwilą dostał do ust automat z powietrzem tak łatwo go nie odda. Przy wyciąganiu automatu z ust dawcy biorca może mu maskę zalać, strącić...
Nie neguję sensowności pływania z długim wężem (zreszta sam tak nurkuję) ale uważam że nurkując z taką konfiguracją musisz być dośc pewnym że nie spanikujesz gdy w dowolnym momencie ktoś ci z ust automat zabierze, że zawsze znajdziesz swój backup nawet gdy nie bedziesz miał maski a w okół będzie ciemno, zimno i do domu daleko...
Jeśli jesteś o tym przekonany to jest to najlepsza możliwa konfiguracja, jeśli nie chyba bezpieczniejszy octopus z boku.
zamin Twoj partnur rzuci sie na Twoj automat, powinienes juz dawno miec go wyciagnietego z ust i kierowac go w strone jego "paszczy" W mojej opinii w tym momencie przejmujesz odpowiedzialnosc za opanowanie jego przerazenia jak rowniez za jego bezpieczny transport na powierzchnie.
Ponadto uwazasz, ze latwiej jest znalezc octopus zawieszony gdzeis z boku niz drugi automat pod broda? jestem innego zdania. Nawet poczatkujacy nurek szybciej upora sie z automatem pod broda niz z takowym przyczepionym gdzeis z boku...
dodam, że moim zdaniem:
dawca podaje automat - (może w trakcie go nacisnąć by sprawdzić działanie i oczyścić z wody),
wąż wokół szyi (od głównego) w wypadku nagłego wyrwania z ust dawcy , może zerwać maskę i narobić zbędnych kłopotów,
samo mocowanie octoopusa też powinno być sensowne i umożliwiać łatwe wyjęcie zarówno przez dawcę jak i spanikowanego a łapiącego za octo biorcę
dodam, że moim zdaniem:
dawca podaje automat - (może w trakcie go nacisnąć by sprawdzić działanie i oczyścić z wody),
wąż wokół szyi (od głównego) w wypadku nagłego wyrwania z ust dawcy , może zerwać maskę i narobić zbędnych kłopotów,
samo mocowanie octoopusa też powinno być sensowne i umożliwiać łatwe wyjęcie zarówno przez dawcę jak i spanikowanego a łapiącego za octo biorcę
A jesli podczas takiego "sprawdzenia" okaze sie ze octo jednak nie dziala? straciles juz okolo 15 sekund podczas ktorych Twoj partnur zdazyl wyslac sygnal z mozgu do nog aby te zaczely pompowac do gory, wyrwac twoj pierwszy AO a ze masz w zwyczaju zagryzac ustnik jestes ciezko ranny, ustnik zostal tez wyrwany i obaj jestescie w dosc malo komfortowej sytuacji
Podczas wyciagania glownego automatu z paszczy i podawaniu do partnurowi pochylamy lekko glowe, waz schodzi bezkonfliktowo... WYJATKIEM jest nurkowanie z rurka zamocowana przy masce wowczas faktycznie mozna zahaczyc.
Jeszcze jedno wpadlo mi do glowy podczas pisania moich wypocin, kolega na poczatku stwierdzil ze chce nurkowac z jednym pierwszym stopniem? Chyba nie trzeba koledze przypominac, ze nurkowanie z taka konfiguracja w Polsce (i nie tylko) ponizej termokliny jest dosc.......odwazne.
Bede caly czas powtarzal, ze tzw. konfiguracja DIR widoczna na stronie ktora podal kolega, jest najrozsadniejszym rozwiazaniem jesli chodzi o bezpieczenstwo (nie jestem slepo zapatrzony w DIR i inne konfiguracje, przetestowalem juz wiele rozwiazan i tylko te trzyma sie kupy i ma rece i nog
Wiek: 61 Dołączył: 24 Maj 2005 Posty: 2349 Skąd: Warszawa
Wysłany: 22-09-2014, 16:30
JaSBG napisał/a:
Ponadto uwazasz, ze latwiej jest znalezc octopus zawieszony gdzeis z boku niz drugi automat pod broda? jestem innego zdania
i pewnie, że możesz być innego zdania. Początkujący nurek zachowa się tak jak został nauczony na kursie. Czyli w 90% użycia oktopusa i zakonczenia nurkowania. Na kursie OWD z tego co pamietam kursanci uczeni są dwu sposobów wyjścia z sytuacji braku powietrza, a nawet trzech bo i chyba wyjscia bez powietrza. Nurek AOWD z awaryjnym wyjsciem z 15 m powien sobie poradzić. Kolego JaSBG jak widze jesteś CMAS więc pewnie robiłeś to z wiekszej głebokości.
Wiek: 51 Dołączył: 26 Mar 2012 Posty: 447 Skąd: Łódź
Wysłany: 22-09-2014, 16:50
[quote="JaSBG"][quote="mi_g"]
JaSBG napisał/a:
Ponadto uwazasz, ze latwiej jest znalezc octopus zawieszony gdzeis z boku ......
Ja uważam , że nurek świadomy nie powinien w ogóle szukać octopusa, powinien wiedzieć gdzie on jest i móc go chwytać wyuczonym ruchem ręki (analogicznie jak inflator)
[ Dodano: 22-09-2014, 16:53 ]
Nurek o kiepskim trymie(konik) przy wężu wokół szyi, o ile sam nie ściągnie węża , a automat będzie wyrywany mu z ust przez biorcę ma niewielkie szanse na brak kłopotów.
W kwestii wynurzenia w razie problemow z większej błębokości, faktycznie VDST każe przećwiczyć dwie opcje, pierwsza to wypłynięcie bez użycia płetw z przystankiem bezpieczeństwa, druga to wypłynięcie z partnerem na jednym automacie oddychanie naprzemian z jednego AO, oczywiście z przystankiem bezpieczeństwa (do najłatwiejszych takie ćwiczenia dla mniej wprawionych nurków nie należyą), głębokość jaka jest dla tych ćwiczeń faktycznie przewidziana, nie pamiętam, my zaczynaliśmy na okolo 18m. Tutaj zwłaszcza przy tym drugim ćwiczeniu nie wyobrażam sobie użycia krotkiego węża...
Piotrze, jeśli chodzi o wyrywanie AO na długim wężu, nie podzielam Twojego zdania, co prawda nie sprawdzałem jeszcze pod wodą ale nawet w sytuacji takiej jaką opisałeś, pochylenie głowy spowoduje zsunięcie się reszty węża z karku... Cały czas podkreślam, że jest to przypadek bez rurki zamontowanej na masce.
I jeszcze w kwestii wyćwiczenia i szukania octopusa, tutaj masz racje, ale czy ten ruch i cała czynność nie powinna być tak wykonana aby wykonac jak najmniej ruchów i podać absolutnie pewny i działający AO? Zaczniemy za chwilę wchodzić na federacje ponieważ co jedna to co innego mówi ale ponieważ zacząłem moją przygodę ze scuba od PADI OWD później przesiadłem się na VDST (właściwie czerpiącą wszystko od CMAS) mam pewien przegląd, że VDST w kwestii długiego węża jest bliżej pewnego i bezpiecznego reagowania i postępowania w sytuacjach krytycznych.
I abyśmy nigdy nie musieli się w takich sytuacjach poza ćwiczeniami znaleźć.
Dołączyła: 12 Maj 2011 Posty: 2773 Skąd: jak wyżej
Wysłany: 22-09-2014, 19:31 Re: długość węży
piotrek2130 napisał/a:
i moje pytanie brzmi czy jest sens zmieniać długość węży już teraz posiadając aktualnie tylko jeden I stopień ?
ja od chwili zakupu własnego automatu od razu przekonfigurowałam go na długi wąz do podstawy i 56 cm do back-upu i na jednym I st. nurkowałam tak przez okolo rok. Czy ma sens? Dla mnie miało, po to kupiłam szybko własny ao, by zmienić te węże, ale sam musisz wiedzieć, czemu Ty chcesz to zmienić
IMHO- typowa konfiguracja ao rec jest okrutnie niewygodna, fastalnie dobrana długość węży- obu.
i moje pytanie brzmi czy jest sens zmieniać długość węży już teraz posiadając aktualnie tylko jeden I stopień ?
ja od chwili zakupu własnego automatu od razu przekonfigurowałam go na długi wąz do podstawy i 56 cm do back-upu i na jednym I st. nurkowałam tak przez okolo rok. Czy ma sens? Dla mnie miało, po to kupiłam szybko własny ao, by zmienić te węże, ale sam musisz wiedzieć, czemu Ty chcesz to zmienić
IMHO- typowa konfiguracja ao rec jest okrutnie niewygodna, fastalnie dobrana długość węży- obu.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Administrator FORUM-NURAS uprzejmie informuje, że nie ponosi odpowiedzialności i w żaden sposób nie ingeruje w treść wypowiedzi umieszczanych przez użytkowników na Forum.
Zastrzega sobie jedynie prawo do usuwania i edytowania, w ciągu 24 godzin, postów o treści reklamowej, sprzecznej z prawem, wzywających do nienawiści rasowej, wyznaniowej, etnicznej
czy tez propagujących przemoc oraz treści powszechnie uznanych za naganne moralnie, społecznie niewłaściwe i naruszających zasady regulaminu.
Przypominam, że osoby zamieszczające opinie, o których mowa powyżej, mogą ponieść za ich treść odpowiedzialność karną lub cywilną.
Serwis wykorzystuje pliki cookies, które są zapisywane na Twoim komputerze. Technologia ta jest wykorzystywana w celach funkcjonalnych, statystycznych i reklamowych. Pozwala nam określać zachowania użytkowników na stronie, dostarczać im odpowiednie treści oraz reklamy, a także ułatwia korzystanie z serwisu, np. poprzez funkcję automatycznego logowania. Korzystanie z serwisu Forum-Nuras przy włączonej obsłudze plików cookies jest przez nas traktowane, jako wyrażenie zgody na zapisywanie ich w pamięci urządzenia, z którego korzystasz.
Jeżeli się na to nie zgadzasz, możesz w każdej chwili zmienić ustawienia swojej przeglądarki. Przeczytaj, jak wyłączyć pliki cookie i nie tylko